Archiwum
Tagi
- Afganistan
- amore
- Anglia
- Arabia Saudyjska
- Australia
- Austria
- Azerbejdżan
- Bahrajn
- Bali
- Brazylia
- Chile
- Chiny
- Ekwador
- emigracja
- Estonia
- Fidżi
- Filipiny
- Francja
- GH
- Gruzja
- Hawaje
- Hiszpania
- Holandia
- Hongkong
- Indie
- Irak
- Iran
- Irlandia
- Japonia
- Kanada
- Karaiby
- Katar
- Kazachstan
- Kirgistan
- Kolumbia
- Liban
- Libia
- Malezja
- Malta
- Mjanmar
- Mądrości
- Niemcy
- Nowa Zelandia
- Oman
- Pakistan
- Palau
- Panama
- Peru
- podróże
- Polinezja
- Portugalia
- praca
- RTW
- Serbia
- Seszele
- Singapur
- St. Maarten
- studia
- Syria
- Szwajcaria
- Tadżykistan
- Tajlandia
- tanzania
- Turcja
- Turkmenistan
- USA
- Uzbekistan
- Warszawa
- Wietnam
- Wrocław
- Wyspy Cooka
- włochy
- Zanzibar
- ZEA
- związek
Category Archives: praca
Druga Siła: Śmierć
Po śmierci Juan znalazł się w pięknym miejscu. Zawsze marzył o wygodach i pięknym krajobrazie. Podeszła do niego postać ubrana na biało. – Możesz robić, na co masz ochotę – powiedziała – jeść, oddawać się przyjemnościom i uciechom. Zachwycony Juan … Czytaj dalej
Berno – dzien 739
Ja mam ciekawą pracę. Były nawet takie momenty, że myślałem, że trzeba pomyśleć o spłacie długu, który dał mi los. Myślałem, że jeśli ktoś miał szanse i z niej skorzystał, to później ma niejako obowiązek zaszczepienia wśród innych wartości, które … Czytaj dalej
Sztokholm
Gdy chodzę po sklepach, resetuje mi się mózg. Uwielbiam. Czasem myślę: jest kryzys, powinienem oszczędzać. Potem widzę piękny przedmiot albo tani bilet np. na Maltę albo Zanzibar i kupuję, bo wciąż jest dla mnie symbolem luksusu. W końcu na to … Czytaj dalej
Berno – dzień 610
Moja koleżanka w pracy przyszła do pracy ubrana w bardzo seksowna bluzeczkę mocno opinającą jej wybujały biust. Że jest atrakcyjną kobietą o nieskazitelnej urodzie i bardzo dobrym guście przez cały czas nie mogłem oderwać od niej wzroku, ciesząc oko estetycznym … Czytaj dalej
Sztokholm – dzień 2
Jeszcze 3 dni temu był Wrocław a teraz za oknem hotelu patrzę na Sztokholm: słoneczny i zimny. Czuję się tutaj jakbym w ogóle nie wyjeżdżał ze Szwajcarii: wszędzie mówią po angielsku, na ulicach jest czysto, widuje się mało ludzi, widać … Czytaj dalej
Berno – dzień 484
Dziewczyna z recepcji parokrotnie zostawiała mi wiadomość, że ktoś usiłował się ze mną skontaktować. Nazwisko nic nie mówiło, byłem zajęty, więc zwlekałem z oddzwanianiem na wskazany numer. Dopiero na koniec dnia, kiedy uporałem się z większością spraw sięgnąłem po zanotowany … Czytaj dalej
Berno – dzień 471
Wkurwiam się. Na prace, na firmę, na to że jest burdel, że zwalniają ludzi, że wszystko to jedna wielka szopka i tylko czekać jak dział pierdolnie z impetem w głąb. Mam po dziurki w nosie tymczasowych rozwiązań, zmian, szybko zmieniającego … Czytaj dalej
Berno – dzień 463
Szykuje się ciekawy dzień w pracy. Oficjalnie ogłoszą masowe zwolnienia w związku z ogólną recesją. Z tego co się zorientowałem wśród kolegów z innych europejskich oddziałów „pod nóż” pójdzie 10% pracowników głównie wyższa kadra i kontraktorzy. O 13.30 mamy spotkanie … Czytaj dalej
Berno – dzień 299
Męczy mnie dezintegracja w firmie i te pośpiesznie podejmowane decyzje drastycznych zmian, których efekty nigdy nie mają szansy zaistnieć, bo taranowane są zaraz przez nowe mniej lub bardziej bzdurne pomysły. W ciągu 10 miesięcy pracy zaliczyłem 2 menadżerów, którzy w … Czytaj dalej

Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.