główną cechą mojego charakteru jest: bycie ogólnie poukładanym facetem, samoświadomość że nie zadowolę wszystkich, potrafię być dojrzały w niektórych sytuacjach, sprawczy i samowystarczalny, z wiekiem coraz bardziej staję się wybiórczy, wygodny, opieszały, doceniam umysłowy komfort gdy nic nie muszę i mogę tylko chcieć.
cechy, których szukam u mężczyzny: bezrefleksyjnie w facetach liczy się dla mnie tylko wygląd, bardziej refleksyjnie: otwartość, fajnie jest mieć z kimś dialog a nie expose
cechy, których szukam u kobiety: szacunek do człowieka, uroda, uśmiech, brak anoreksji mózgu. Nieustannie styl, który świadczy o tym że kobieta zna swoje ciało, figurę i potrafi to wyeksponować, nieustająco współczuję wszystkim żeńskim ofiarom mody.
co cenię najbardziej u przyjaciół: brak oczekiwań i żądania mnie na wyłączność, przyzwolenia na bycia sobą, możliwość szczerych rozmów na każdy temat. Przyjaźń nie jest czymś za coś.
moja główna wada: pewność siebie, bierna agresja, wygodnictwo i praca zrywami, topienie smutków w pościeli, napojach wyskokowych i papierosach.
moje ulubione zajęcie: błogie lenistwo, planowanie podróży, rozgrzewające igrzyska sportowe.
moje marzenie o szczęściu: Leżenie na plaży z poczuciem jak na widokówce. Szczęście w życiu to jest coś do roboty, ktoś do kochania i coś, na co się czeka. Podróże i od czasu do czasu „szlafrokowe” czyli dzień bez pośpiechu, wstawania, wychodzenia i wyglądania.
co wzbudza we mnie obsesyjny lęk: odrealnienie, brak sprawczości w życiu, zamykanie się na rzeczy nowe, pozostawienie mnie samego ze wszystkim, używanie głowy wyłącznie jako pojemnika na zęby
co byłoby dla mnie największym nieszczęściem: wewnętrzna pustka, bezrefleksyjność, brak sprawczości
kim (lub czym) chciałbym być, gdybym nie był tym, kim jestem: chciałbym nauczyć się przestać oceniać innych, czuję się pogodzony ze swoim aktualnym życiem.
kiedy kłamię: kiedy rozwiązuje to mój spędzający sen z powiek problem
słowa, których nadużywam: dobrze, zrobię to
ulubieni bohaterowie literaccy: brak, ale cieszę się z każdej następnej przeczytanej książki
ulubieni bohaterowie życia codziennego: ludzie z pracy
czego nie cierpię ponad wszystko: pośpiechu bo pośpiech upokarza, bylejakości, nie cierpię bezrefleksyjnie czegoś musieć
moja dewiza: monogamia nie oznacza bycie z jedną osobą na całe życie, tylko z jedną osobą naraz. Nuda nie jest jałowa, nie trzeba się jej wstydzić, nudzenie się nie zwiastuje problemów mentalnych, gdy marnowanie czasu daje przyjemność to nie jest czas zmarnowany, kontemplowanie pozwala energetycznie zaangażować się w coś innego. Żyj w głowie. Katastrofa to szczęście w przebraniu. Nie należy przejmować się krytyką ludzi, których nigdy nie poprosiłbyś o poradę.
dar natury, który chciałbym posiadać:
– dobroć i bezinteresowność
– chciałbym być jednocześnie mega wrażliwcem i mieć mentalność pancernego czołgu, żeby odpierać każdego rodzaju ataku.
– brak poczucia zazdrości
jak chciałbym umrzeć: szybko, niespodziewanie i nie odczuwając bólu, przed 50.
obecny stan mojego umysłu: po pierwsze jestem chudym facetem z wydętym brzuszkiem, po drugie ten rok był bardzo udany pod względem podróżowania, udało mi się zaplanować wyjazdy do Kolumbii, Syrii, Pakistanu i z niecierpliwością czekam na kolejne wyprawy do Libii, Iraku i Afganistanu, po trzecie mam czysto na chacie.
błędy, które najłatwiej wybaczam: każdy, bylebym usłyszał zwykle przepraszam albo wyciągnąć rękę na zgodę, wybaczam ale nie zapominam
największa porażka: doświadczenie wyczerpania się formuły związku partnerskiego po 15 latach, zakończenie znajomości z K
















































































































Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.