Archiwum
Tagi
- Afganistan
- amore
- Anglia
- Arabia Saudyjska
- Australia
- Austria
- Azerbejdżan
- Bahrajn
- Bali
- Brazylia
- Chile
- Chiny
- Chorwacja
- Ekwador
- emigracja
- Estonia
- Fidżi
- Filipiny
- Francja
- GH
- Gruzja
- Hawaje
- Hiszpania
- Holandia
- Hongkong
- Indie
- Irak
- Iran
- Irlandia
- Japonia
- Kanada
- Karaiby
- Katar
- Kazachstan
- Kirgistan
- Kolumbia
- Liban
- Libia
- Malezja
- Malta
- Mądrości
- Niemcy
- Nowa Zelandia
- Oman
- Pakistan
- Palau
- Panama
- Peru
- podróże
- Polinezja
- Portugalia
- praca
- RTW
- Serbia
- Seszele
- Singapur
- St. Maarten
- studia
- Syria
- Szwajcaria
- Tadżykistan
- Tajlandia
- tanzania
- Turcja
- Turkmenistan
- USA
- Uzbekistan
- Warszawa
- Wietnam
- Wrocław
- Wyspy Cooka
- włochy
- Zanzibar
- ZEA
- związek
Tag Archives: podróże
Dzień 16 – niedziela w biurze widmo
Dziś był ten dzień, kiedy naprawdę zacząłem się zastanawiać – na serio, po co ja tu w ogóle jestem? Po co przyleciałem? Wszystkie spotkania zostały odwołane albo przesunięte, skrzynka mailowa świeciła pustkami, nawet szmatłogłowa klientka nie pojawiła się w biurze. … Czytaj dalej
Dzień 13 – weekendowa odskocznia
Przy takich upałach trudno o jakiekolwiek atrakcje na świeżym powietrzu. Wszystko, co się tu dzieje, przenosi się do klimatyzowanych wnętrz, bo na ulicy po prostu nie da się wytrzymać. Wyszedłem z pracy, wskoczyłem jeszcze na chwilę do basenu, żeby się … Czytaj dalej
Dzień 9 – poranek w biurze i szalony plan na weekend
Dziś w biurze byłem pierwszy – chwilę po siódmej. Cisza, puste biurka, a ja od razu siadłem do roboty. Wczoraj miałem ambitny plan, żeby część zadań z nowego tygodnia ogarnąć wieczorem, ale wiadomo, lenistwo i basen wygrały, później przyszedł wieczór, … Czytaj dalej
Dzień 8 – leniwy weekend
Ten weekend miał być totalnym resetem – nicnierobieniem, odpoczynkiem od gonitwy ostatnich dni, od wszystkiego. I w sumie tak było, może poza faktem, że wczoraj musiałem ogarnąć trochę starych tematów, bo kolega z dawnego zespołu wciąż nie wrócił jeszcze z … Czytaj dalej
Dzień 6 – nareszcie weekend
Ten dzień ciągnął się niemiłosiernie. Poranne spotkania poszły szybko i sprawnie i nagle pustka w kalendarzu. Zostało mi udawanie pracy w pokoju z innymi kolegami, telefonowanie po znajomych, rodzinie i bezcelowe scrollowanie internetu, byle tylko zabić czas. Zegar jak na … Czytaj dalej
Dzień 3 – sen, szkolenia i kryzys
Dziś w nocy przyśnił mi się dziwny sen. Ktoś powiedział mi, że zostaję w Katarze na kilka lat. Obudziłem się z poczuciem ciężaru, bo nie była przyjemna wizja. Co ciekawe, we śnie wcale się nie sprzeciwiłem rozmówcy, tylko nerwowo kombinowałem … Czytaj dalej
Dzień 1 – wylot do Kataru
Pakowanie skończyłem późno w nocy, zdecydowanie za późno. O północy dopadła mnie panika, bo byłem przekonany, że nie zmieszczę się ze wszystkim do jednej walizki. Na szczęście, po kilku podejściach udało się w końcu ją domknąć. Spałem może dwie godziny … Czytaj dalej
Katar
Moje spotkanie z klientem trwało równe 12 minut. Cała zabawa polegała na tym, że pani po drugiej stronie waliła pytaniami jak z karabinu maszynowego, a ja musiałem odpowiadać w tempie olimpijskiego sprintera. Na szczęście miałem „tajną broń” w postaci koleżanki … Czytaj dalej
Powrót z wysp, czyli wszystko wszędzie i naraz
Matko, ile ja wracałem z tych Azorów, Portugalia niby blisko, ale z dwiema przesiadkami miałem wrażenie, że ta podróż nie ma końca, 20 godzin mi zeszło. Najgorsze było nie samo latanie, ale te przerwy między lotami – dłuższe niż same … Czytaj dalej
Na chwilę przed powrotem
Azory, choć jeszcze niedawno były niemal zapomnianym zakątkiem Europy, dziś przestają być tajemnicą. Coraz lepsze połączenia lotnicze z Portugalią — do której należą administracyjnie — oraz z resztą Europy, przyciągają na wyspy coraz więcej turystów szukających kontaktu z naturą i … Czytaj dalej

Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.