Wrocław

Po fali niespodziewanych sukcesów zawodowych i nagłym zalaniem ofert pracy z Trójmiasta, zdecydowałem poszerzyć zasięg geograficzny poszukiwania pracy o swoje rodzinne miasto. Stosunkowo szybko wpadła mi w ręce całkiem ciekawa oferta z Hujowych Produktów a po zaaplikowaniu, w ciągu kilku dni dostałem zaproszenie na rozmowę. Zdziwiło mnie tylko trochę, że jedyne co rekruterka chciała ode mnie usłyszeć rozmawiając przez telefon były oczekiwania finansowe, ale pogodziłem się już z faktem, że profesjonalizm wyginął, coraz mniej na świecie rekruterów z prawdziwego zdarzenia, osób z doświadczeniem w HR a rynek zalewa fala pseudo specjalistów: osób po studiach, które czytają skrypt i myślą, że jak zadają pytania to rekrutują specjalistów. Nieuprzedzony poleciałem do Wrocławia, z okazji interview wbiłem się naturalnie  w odświętny garnitur, koszulę, krawat i punktualnie o 9 pojawiłem się w biurze na placu Dominikańskim. Obie panie miały zjawić się lada moment, więc siedziałem tak sobie wygodnie na skórzanej sofce, podziwiając nowoczesny wystrój biura. Co chwilę przez recepcję przewijały się jakieś osoby i co chwilę podnosiłem wzrok myśląc, że to może do mnie. Za którymś z kolei razem weszły dwie kobiety: jedna młoda kózka, na oko ledwo po studiach, ale bez śladów rozumu, a druga nieco starsza, jakby zmęczona życiem, ze smutnym wyrazem twarzy i na dodatek w kolejnej ciąży. Weszły, utkwiły wzrok w moich skarpetach (a miałem mega kolorowe Happy Socks), po czym minęły mnie i udały się w głąb korytarza. Po chwili zatrzymały się, odwróciły i usłyszałem: proszę z nami. Moje pierwsze wrażenie? Uśmiech, a w głowie: k..wa, cipeczki, naprawdę, dzień dobry to nie halo? Potem były pytania w stylu: dlaczego wybrał pan studia ekonomiczne (20 lat temu?), dlaczego wyjechałem z Polski (11 lat temu) i żebym coś o sobie opowiedział, bo pani manager przez całe dwa tygodnie nie miała okazji zapoznać się z moim cv – więc na samym począteku o mało nic pizdnąłem jej w oko, życząc by dziecko nie było głupie jak ona. Po godzinnej męce z tą biedą umysłową wyszedłem nabzdyczony i wściekły jak osa.

Informacje o saberblog

sabera myśli zapisane, czyli internetowa ziemia obiecana współczesnego narcyza i lansera. Jestem szczęściarzem, w czepku urodzony, z poukładanymi priorytetami, który podąża za swoją pasją. Lubię pisać bloga, bo w ten sposób obserwuję siebie i całą resztę. Udowodniłem sobie, że jestem człowiekiem wolnym i otwartym. To bardzo przyjemne uczucie, zrobić w życiu coś dla siebie, wbrew temu co mówią inni, co wypada, co należy albo trzeba. Czasem mam wrażenie, jakbym dopiero co skończył studia, niedawno zaczął pracować, dopiero co wyemigrował z Polski, rzucił pracę, wyruszył w podróż dokoła świata, odwiedził ponad 90 krajów. Innym razem łapię się za głowę, ile to już lat minęło, ile po drodze się wydarzyło. Czas jest fajną materią, taką bezkresną i niedotykalną. Fajnie obserwować emocje swoje i innych. Elektroniczny pamiętnik staram się prowadzić w miarę systematycznie – to jedna z niewielu rzeczy, które w życiu robie naprawdę regularnie, bo zwykle na bakier u mnie z obowiązkowością. Czasem wracam do spraw np. sprzed roku i okazuje się, że gdy patrzę na tamten czas choćby z perspektywy dwunastu miesięcy, widzę, że był on naprawdę wypełniony. Myślę że gdyby nie ten blog, brakowałoby mi życiowego „pionu”. A tak zawsze mogę spojrzeć na przeszłość z dystansu i zobaczyć czy udało mi się zrealizować swój zamierzony plan, zweryfikować gdzie popełniłem błędy albo po prostu pamiętać o tych wszystkich miłych wydarzeniach, których byłem uczestnikiem.
Ten wpis został opublikowany w kategorii podroze, praca i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s