Archiwum
Tagi
- Afganistan
- amore
- Anglia
- Arabia Saudyjska
- Australia
- Austria
- Azerbejdżan
- Bahrajn
- Bali
- Brazylia
- Chile
- Chiny
- Ekwador
- emigracja
- Estonia
- Fidżi
- Filipiny
- Francja
- GH
- Gruzja
- Hawaje
- Hiszpania
- Holandia
- Hongkong
- Indie
- Irak
- Iran
- Irlandia
- Japonia
- Kanada
- Karaiby
- Katar
- Kazachstan
- Kirgistan
- Kolumbia
- Liban
- Libia
- Malezja
- Malta
- Mjanmar
- Mądrości
- Niemcy
- Nowa Zelandia
- Oman
- Pakistan
- Palau
- Panama
- Peru
- podróże
- Polinezja
- Portugalia
- praca
- RTW
- Serbia
- Seszele
- Singapur
- St. Maarten
- studia
- Syria
- Szwajcaria
- Tadżykistan
- Tajlandia
- tanzania
- Turcja
- Turkmenistan
- USA
- Uzbekistan
- Warszawa
- Wietnam
- Wrocław
- Wyspy Cooka
- włochy
- Zanzibar
- ZEA
- związek
Tag Archives: praca
Piątek piąteczek piątunio
Po co poszedłem do biura po takiej podróży – sam nie wiem. Może z poczucia obowiązku, może z wewnętrznej potrzeby, a może po prostu dlatego, że i tak miałem dentystę w centrum i musiałem się ruszyć z domu. Wrocławskie biuro … Czytaj dalej
Londyn – ostatni dzień, czyli za późno, aby wcześniej wrócić
Z kumplem doszliśmy do jednego, bardzo gorzkiego wniosku: gdybyśmy wcześniej wiedzieli, jak będą wyglądać nasze spotkania w Londynie, spokojnie mogliśmy wrócić do Wrocławia już wczoraj. Ale bilety już opłacone, hotel zabukowany, więc zostaliśmy, bo przecież nic tak nie cieszy jak … Czytaj dalej
I jeszcze jedno – wspomnienie z biura
Z całego londyńskiego biura najbardziej zapamiętam… obrotowe drzwi. Serio. Działały perfekcyjnie – szybkie, płynne, bez zacięć. Jakby wiedziały, że mają robić jedno i tylko jedno: obracać się. Gdybym mógł, przeniósłbym je do naszego biura. Nie wiem, czy poprawiłyby produktywność, ale … Czytaj dalej
Środa – dzień znikających spotkań i jeszcze szybciej znikającej szefowej
Następny dzień zaczął się jak każdy inny: kawa, kalendarz pełen spotkań, plan działania. Szybko jednak okazało się, że nic nie pójdzie zgodnie z planem. Część spotkań się posypała, inne skrócono, a nasza szefowa po godzinie 11 po prostu… zniknęła. Bez … Czytaj dalej
Londyn, dzień pierwszy i półtora
Po całym dniu na nogach, z pobudką o trzeciej nad ranem i głową ledwo trzymającą się na karku, ostatnią rzeczą, na jaką miałem ochotę, było piwo w pubie z kolegami z Londynu. Ale wiadomo – odmówić nie wypada. Obiecałem sobie … Czytaj dalej
Londyn delegacyjnie — nieśpieszna opowieść zza biurka z widokiem na Tower
Spać położyłem się zdecydowanie za późno, a do tego nawet nie miałem do końca spakowanej walizki. Kiedy o 3:00 nad ranem zadzwonił budzik, czułem się jak zombie wyciągnięty z podrzędnego serialu klasy B. Półprzytomnie wrzucałem rzeczy do torby – głównie … Czytaj dalej
Przyjaciółka z piaskownicy
W pracy istny młyn – przede mną wyjazd do centrali, więc wszystko musi błyszczeć. Trochę jak malowanie trawy na zielono: slajdy, kolejne prezentacje, nowe struktury, nowe role. Praca po godzinach i litry wyprodukowanego powietrza. Równoległe rozgrywa się codzienność: walka, by … Czytaj dalej
Delegacja
W przyszłym tygodniu lecę z kolegą służbowo do Londynu – w końcu będzie okazja poznać brytyjski zespół, z którym pracujmy na co dzień, a którego jeszcze nigdy nie widziałem na żywo! Planowaliśmy ten wyjazd od prawie dwóch miesięcy, więc emocje … Czytaj dalej
Może od jutra będzie lepiej
Może od jutra będzie lepiej powtarzam sobie jak mantrę od początku nowego roku. W pracy mam zajob, z zespołu nagle zniknęły 3 doświadczone osoby, w zamian przyjęliśmy jedną nową z Indii. Młoda, niedoświadczona matka dwojga dzieci, która zgodziła się pracować … Czytaj dalej
mój kolega Ali
W mojej pracy ponad 10% pracowników naszego biura stanowią obcokrajowcy. Wśród nich największą grupę tworzą Irańczycy, Algierczycy, Włosi, Francuzi, Hiszpanie, Portugalczycy, Hindusi, Algierczycy, Marokańczycy, Ukraińcy, Egipcjanie, Kameruńczycy, Angolczycy. Wielu z nich podjęło się trudnego zadania nauki języka polskiego, aby przystąpić … Czytaj dalej

Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.