Archiwum
Tagi
- Afganistan
- amore
- Anglia
- Arabia Saudyjska
- Australia
- Austria
- Azerbejdżan
- Bahrajn
- Bali
- Brazylia
- Chile
- Chiny
- Ekwador
- emigracja
- Estonia
- Fidżi
- Filipiny
- Francja
- GH
- Gruzja
- Hawaje
- Hiszpania
- Holandia
- Hongkong
- Indie
- Irak
- Iran
- Irlandia
- Japonia
- Kanada
- Karaiby
- Katar
- Kazachstan
- Kirgistan
- Kolumbia
- Liban
- Libia
- Malezja
- Malta
- Mjanmar
- Mądrości
- Niemcy
- Nowa Zelandia
- Oman
- Pakistan
- Palau
- Panama
- Peru
- podróże
- Polinezja
- Portugalia
- praca
- RTW
- Serbia
- Seszele
- Singapur
- St. Maarten
- studia
- Syria
- Szwajcaria
- Tadżykistan
- Tajlandia
- tanzania
- Turcja
- Turkmenistan
- USA
- Uzbekistan
- Warszawa
- Wietnam
- Wrocław
- Wyspy Cooka
- włochy
- Zanzibar
- ZEA
- związek
Tag Archives: praca
Ostatnie tygodnie tego roku…
…spędziłem głównie pracując. Po wszystkich tegorocznych wyjazdach w końcu wyczerpałem przysługujący mi urlop wypoczynkowy, nawet dni wolnych zabrakło i nie mialem wyboru jak tylko pracować. ElQuattro poszło na ostatnie 3 dni w Dubaju, nim na dobre wróciłem do Polski. Dubaj … Czytaj dalej
weekendowe myśli
Utknąłem jakby w martwym punkcie, patrzę w przyszłość i nie widzę nic, nie wiem dokąd tak naprawdę zmierzam, niczym pływak unoszę się nad powierzchnią byleby nie utonąć. W pracy burdel i stagnacja. Do listopada chciałbym zmienić pracodawcę, byleby uniknąć trzymiesięcznego … Czytaj dalej
odliczanie
Dostałem wizę, dotarła do mnie wraz z paszportem więc śmiało mogę stwierdzić, że polecę do Libii. Lufthansa nie planuje w tym tygodniu żadnych strajków, hotele w Tunisie zarezerwowane, urlop zaakceptowany, ubezpieczenie wykupione, więc teraz tylko nagłe niespodziewane przeciwności losu powtrzymają … Czytaj dalej
Otagowano Libia, podróże, praca
Dodaj komentarz
życie pisze scenariusze
Przez ostatnie kilka tygodni zawodowo głównie „gimnastykowałem się” byleby się nie narobić. Tematy i projekty, które pojawiały się na horyzoncie spychałem na innych albo znikałem z biura, byleby nie zostać przydzielony do czegoś, co było jednym wielkim szambem. Taka strategia … Czytaj dalej
Bunt
Chamstwo, pasywna agresja, brak kultury, dyskryminacja, mobbing, ignorancja, podżeganie do niezdrowej rywalizacji, patologiczne zachowania oraz faworyzowanie innych wywołały w naszym zespole falę niezadowolenia i atmosferę ogólnego zniechęcenia pracą. Szefostwo ma do wyboru mieć zespół za przyjaciół albo wrogów. Na razie … Czytaj dalej
wyjazd w góry
Piątek zapowiadał się bardzo spokojnie, nawet planowałem wyjść wcześniej z biura byleby zostawić za sobą cały ten popaprany bezmiar głupoty. Krótka, 15minutowa niezobowiązująca rozmowa z potencjalnym klientem, miała swój ciąg dalszy na koniec dnia, do tego stopnia, że wyszedłem z … Czytaj dalej
Sny
Od kilku tygodni regularnie śni mi się M. Dziwne bo przez kilkanaście lat nie śnił mi się w ogóle. Teraz pojawia się bardzo często w różnych miejscach i jest to przyjemne. Dziś przyśnił mi się w San Francisco i gdyby … Czytaj dalej
szranki i konkury
Powrót do biura nie zapowiadał się źle, dopiero co zaczynałem nowy projekt, wszystko było w powijakach, miałem czas na przejrzenie dokumentacji i wdrożenie się w nowe zadania i obowiązki. Zespół nie był nowy, wszyscy się znaliśmy, panowały już jednak układy, … Czytaj dalej
Za co cenię…
Za to cenię sobie swoje życie zawodowe to, że nic nie muszę, mogę tylko chcieć. To jest to, na co pracuję od paru ładnych lat: żeby nie musieć. Coraz bardziej się zżymam słysząc przemycane między wypowiedziami delikatne uwagi sugerujące że … Czytaj dalej
Zacisnąć zęby i byle do wyjazdu
Taka to myśl przewodnia przyświecała mi głównie przez ostatnie kilka dni. Wiedziałem, że cokolwiek wydarzy się w pracy, muszę przeczekać, bo nie będzie miało to większego wpływu na mnie, skoro pod koniec miesiąca znikałem na dwutygodniowy urlop. A co będzie … Czytaj dalej

Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.