Archiwum
Tagi
- Afganistan
- amore
- Anglia
- Arabia Saudyjska
- Australia
- Austria
- Azerbejdżan
- Bahrajn
- Bali
- Brazylia
- Chile
- Chiny
- Ekwador
- emigracja
- Estonia
- Fidżi
- Filipiny
- Francja
- GH
- Gruzja
- Hawaje
- Hiszpania
- Holandia
- Hongkong
- Indie
- Irak
- Iran
- Irlandia
- Japonia
- Kanada
- Karaiby
- Katar
- Kazachstan
- Kirgistan
- Kolumbia
- Liban
- Libia
- Malezja
- Malta
- Mjanmar
- Mądrości
- Niemcy
- Nowa Zelandia
- Oman
- Pakistan
- Palau
- Panama
- Peru
- podróże
- Polinezja
- Portugalia
- praca
- RTW
- Serbia
- Seszele
- Singapur
- St. Maarten
- studia
- Syria
- Szwajcaria
- Tadżykistan
- Tajlandia
- tanzania
- Turcja
- Turkmenistan
- USA
- Uzbekistan
- Warszawa
- Wietnam
- Wrocław
- Wyspy Cooka
- włochy
- Zanzibar
- ZEA
- związek
Tag Archives: Szwajcaria
Berno – dzień 40
Zwolnienie dostałem na tydzień. Debbie strzeliła focha niezadowolenia w poniedziałek rano, bo dowiedziała się jako ostatnia. Okazało się że ona nigdy nie odsłuchuje poczty głosowej… Koleżanka z pracy uprzedziła mnie, że sposób w jaki Debbie zareagowała na moją nieobecność pozostawia … Czytaj dalej
Berno – dzień 36
Rano wstałem wcześniej żeby do południa wybrać się na rower. Oprócz chęci nasycania się zielenią i bliskimi kontaktami z alpejskimi krowami urzekły mnie tutejsze trasy rowerowe i widoki więc nie chciałem marnować czasu aż z Polski dotrze tutaj mój rower … Czytaj dalej
Berno – dzień 35
Decydując się na wyjazd zagranicę myślałem, że wpłynie on diametralnie na mój dotychczasowy styl życia. W związku z tym że nie znam języka znacznie trudniej będzie mi poznać kogoś z tzw. branży. Przez pierwsze dwa tygodnie żyłem w ogromnym stresie, … Czytaj dalej
Berno – dzień 30
Ledwo uporałem się z podłączeniem w mieszkaniu internetu postanowiłem nabyć telefon komórkowy. W jednej z sieci zaproponowali mi całkiem fajne warunki a na dodatek 1000 darmowych minut. Ucieszyłem się jak głupi z bateryjki bo sama myśl o tysiącu minut do … Czytaj dalej
Berno – dzień 29
Minęło już 4 tygodnie od mojego przyjazdu do Szwajcarii. Autobus z domu do firmy i z powrotem zaczął na dobre wyznaczać rytm mojej codzienności. Atmosfera w pracy w miarę się unormowała, stosunki pracodawca-pracownik toczą się naprawdę w poprawnej atmosferze, nawet … Czytaj dalej
loklany koloryt
z uwag lokalnego kolorytu: Bern… is a beautiful, beautiful city with a lot of charms.. but boys here are.. „grounded”. which is a good thing sometimes, but a bad thing when you’re horny as hell 😉 Jak pobędę tutaj jakiś … Czytaj dalej
Berno – dzień 21
Ten tydzień był o niebo lepszy od dwóch pierwszych. W pracy zacząłem sobie wreszcie radzić, potrafię samodzielnie coś zrobić, powoli łączę elementy całej tej układanki. Poza tym mam już w mieszkaniu internet, odebrałem kartę stałego pobytu, kupiłem nowy gadżet w … Czytaj dalej
Berno – dzien 15
Staram sam siebie przekonać, że lepiej nie trwać za wszelką cenę w samotności. Dzień, tydzień pobyć samemu ale potem lepiej wyjść do ludzi, nie tkwić za wszelką cenę w samotności. Nie nastawiam się, że wszyscy będą mi oddani i zawsze … Czytaj dalej
Berno – dzień 10
Wczorajszy dzień zapamiętam na długo. Przyszedłem do biura wcześnie rano naładowany pozytywnymi myślami i z nastawieniem, że to czego uczono mnie przez cały poprzedni tydzień zdołałem dobrze przyswoić i nawet poczułem przypływ satysfakcji ze swojej pracy. Deb od rana tłumaczyła … Czytaj dalej
Berno – dzień 4
W pracy czuje się wciąż obco i mam wrażenie że błądzę po omacku. Wychodzą różnice i problemy w komunikacji. Czasami nie rozumiem czego ode mnie chcą albo co mam zrobić więc pytam, pytam i pytam. Niby wiem potem co, ale … Czytaj dalej

Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.