Author Archives: saberblog

Nieznane's awatar

About saberblog

sabera myśli zapisane, czyli internetowa ziemia obiecana współczesnego narcyza i lansera. Jestem szczęściarzem, w czepku urodzony, z poukładanymi priorytetami, który podąża za swoją pasją. Lubię pisać bloga, bo w ten sposób obserwuję siebie i całą resztę. Udowodniłem sobie, że jestem człowiekiem wolnym i otwartym. To bardzo przyjemne uczucie, zrobić w życiu coś dla siebie, wbrew temu co mówią inni, co wypada, co należy albo trzeba. Czasem mam wrażenie, jakbym dopiero co skończył studia, niedawno zaczął pracować, dopiero co wyemigrował z Polski, rzucił pracę, wyruszył w podróż dokoła świata, odwiedził ponad 90 krajów. Innym razem łapię się za głowę, ile to już lat minęło, ile po drodze się wydarzyło. Czas jest fajną materią, taką bezkresną i niedotykalną. Fajnie obserwować emocje swoje i innych. Elektroniczny pamiętnik staram się prowadzić w miarę systematycznie – to jedna z niewielu rzeczy, które w życiu robie naprawdę regularnie, bo zwykle na bakier u mnie z obowiązkowością. Czasem wracam do spraw np. sprzed roku i okazuje się, że gdy patrzę na tamten czas choćby z perspektywy dwunastu miesięcy, widzę, że był on naprawdę wypełniony. Myślę że gdyby nie ten blog, brakowałoby mi życiowego „pionu”. A tak zawsze mogę spojrzeć na przeszłość z dystansu i zobaczyć czy udało mi się zrealizować swój zamierzony plan, zweryfikować gdzie popełniłem błędy albo po prostu pamiętać o tych wszystkich miłych wydarzeniach, których byłem uczestnikiem.

Lozanna – dzień 2

Pobudka była bardzo długa i najchętniej czas do rozpoczęcia wesela spędziłbym leżąc w łóżku. Chłopaki wyciągali mnie do centrum poszwendać się ulicami miasta – dla nich była to ostatnia okazja bo po weselu w niedziele po południu jechali prosto na … Czytaj dalej

Opublikowano podróże | Otagowano , | Dodaj komentarz

St Gallen – Zurich – Basel – Berne – Fribourg – Lausanne

Przez telefon uzgodniłem z Ryanem, że z przystanku Velodrome odbierze mnie jego kolega Emmanuel. Stało się jednak inaczej, bo do Lozanny przyjechałem 1,5 godz sprzed czasem i Emmanuela poznałem dopiero na weselu. Jestem trochę zły na los, że nie było … Czytaj dalej

Opublikowano podróże | Otagowano , | Dodaj komentarz

wyjazd

Pakować zacząłem się dziwnie późno. Rano poszedłem jeszcze na rower, szkoda było mi marnować taką ładną pogodę, którą widziałem za oknem, chciałem – może po raz ostatni – zmierzyć się ze swoją stałą trasą. Nie uśmiechało mi się bezproduktywne czekanie … Czytaj dalej

Opublikowano podróże | Otagowano , | Dodaj komentarz

dzień przed urlopem

W pracy ludzie wracają z urlopów, wreszcie zaczynam spotykać na korytarzach twarze, których nie widywałem tygodniami. Przygotowania do wyjazdu do Lozanny zakończone, mam już prawie wszystko, teraz tylko się spakować i w drogę. Ten wyjazd nieźle uderzy mnie po kieszeni. … Czytaj dalej

Opublikowano podróże | Otagowano , | 1 komentarz

weekend w kinie

W piątek od rana odbierałem smsy od znajomych czy nie mam ochoty wybrać się do kina na „Samotność w sieci”. Systematycznie odmawiałem, bo do kina umówiłem się już na sobotę i to w takim towarzystwie, jakim chciałem. Jednocześnie kilka osób … Czytaj dalej

Opublikowano Brak kategorii | 1 komentarz

urlop c.d.

Kiedy pierwszy raz zobaczyłem R., w naszym biurze przy ksero, nie myślałem że to początek tak fantastycznej znajomości. On i K. wydawali się tacy zagubieni, szukający kontaktu – obaj byli w Polsce po raz pierwszy. Jak pokazała potem przyszłość, nie … Czytaj dalej

Opublikowano Brak kategorii | Dodaj komentarz

czasowstrzymywanie

Weekend minął mi bardzo spokojnie, totalna laba i praktycznie nicnierobienie. Do tej pory nie udało mi się zawieźć roweru do serwisu. W sobotę miałem taki plan, ale żadna cholerna taxi nie chciała zabrać mnie z rowerem… Tak fantastycznie świeciło słońce … Czytaj dalej

Opublikowano Brak kategorii | Dodaj komentarz

to nie jest zwykły banan – to jest Chiquita

Dzisiaj mam bardzo spokojny dzień w pracy, żadnych dodatkowych i wymagających szybkiej reakcji spraw, taki biurowy chil-out. Wczoraj miałem prezentacje dla nowych pracowników i musiałem na godzinę wyjść z biura. Nie wiem czy przypadkiem ktoś nie przysłużył się do tego … Czytaj dalej

Opublikowano Brak kategorii | 1 komentarz

listy z Ameryki

„Słyszałem, ze rodzice sie trochę zestresowali, ze do nich nie zadzwoniłem 😉 Pojechaliśmy jednak do innego hostelu, bo koleś z informacji na lotnisku powiedział nam, ze ten jest o polowe tańszy. Może i standard nie jest tu zbyt wysoki (delikatnie … Czytaj dalej

Opublikowano Brak kategorii | Otagowano , | Dodaj komentarz

between us

Spędziłem wczoraj jeden z tych uroczych wieczorów, o których che się jak najdłużej pamiętać, był to bardzo udany wieczór w przyjemnym towarzystwie. Nie musiałem się wysilać, niczego udawać, bronić swojej tożsamości, nie czułem się w żaden sposób napiętnowanym. Rozmowy, żarty, … Czytaj dalej

Opublikowano Brak kategorii | Dodaj komentarz