Archiwum
Tagi
- Afganistan
- amore
- Anglia
- Arabia Saudyjska
- Australia
- Austria
- Azerbejdżan
- Bahrajn
- Bali
- Brazylia
- Chile
- Chiny
- Ekwador
- emigracja
- Estonia
- Fidżi
- Filipiny
- Francja
- GH
- Gruzja
- Hawaje
- Hiszpania
- Holandia
- Hongkong
- Indie
- Irak
- Iran
- Irlandia
- Japonia
- Kanada
- Karaiby
- Katar
- Kazachstan
- Kirgistan
- Kolumbia
- Liban
- Libia
- Malezja
- Malta
- Mjanmar
- Mądrości
- Niemcy
- Nowa Zelandia
- Oman
- Pakistan
- Palau
- Panama
- Peru
- podróże
- Polinezja
- Portugalia
- praca
- RTW
- Serbia
- Seszele
- Singapur
- St. Maarten
- studia
- Syria
- Szwajcaria
- Tadżykistan
- Tajlandia
- tanzania
- Turcja
- Turkmenistan
- USA
- Uzbekistan
- Warszawa
- Wietnam
- Wrocław
- Wyspy Cooka
- włochy
- Zanzibar
- ZEA
- związek
Author Archives: saberblog
Co mnie nie zabija, wcale mnie nie wzmacnia, ale zostawia we mnie trwały ślad – pisane do samego siebie
Zobaczenie oczami dorosłego doświadczeń dzieciństwa i przeanalizowane tego, co wydawało się niewinne a nawet zasadne, przez pryzmat nadużyć czy naruszeń nie jest proste i wymaga sporego wysiłku… Podczas dzieciństwa przypadającego na okres komuny i transformacji ustrojowej doświadczamy różnych dysfunkcji, które … Czytaj dalej
Możliwość komentowania Co mnie nie zabija, wcale mnie nie wzmacnia, ale zostawia we mnie trwały ślad – pisane do samego siebie została wyłączona
nadrabiam
Przez ostatnie tygodnie mało pisałem i udzielałem się na blogu. Przed pójściem spać co rusz notowałem sobie w głowie o czym chciałbym napisać, ale przegrywałem ze zmęczeniem, nie potrafiłem się zmobilizować, usiąść i przelać wszystkie myśli w postaci notki. Ponad … Czytaj dalej
Otagowano emigracja, podróże, Warszawa
1 komentarz
Stan
Jestem permanentnie zmęczony i nic tu nie zapisuję. Osiągnąłem stan zmęczenia, że myśli krążą między zobowiązaniami sprzed dwóch tygodni, łataniem dziur w kalendarzu z rzeczami do załatwienia na teraz a tym co mam zrobić za dwa tygodnie od dziś. Wstaję … Czytaj dalej
Praca i przyjemności
Pracuję, nieustannie, raz musiałem zniknąć na elquatro, bo oko odmówiło mi posłuszeństwa. Na szczęście obyło się bez konsekwencji i nikt mnie nie wyrzucił z projektu, tylko dlatego że zaniemogłem z powodów niezależnych od siebie. Sielanka w pracy więc trwa. Wpakowałem … Czytaj dalej
Opublikowano podróże, praca
4 Komentarze
weekendowe myśli
Utknąłem jakby w martwym punkcie, patrzę w przyszłość i nie widzę nic, nie wiem dokąd tak naprawdę zmierzam, niczym pływak unoszę się nad powierzchnią byleby nie utonąć. W pracy burdel i stagnacja. Do listopada chciałbym zmienić pracodawcę, byleby uniknąć trzymiesięcznego … Czytaj dalej
nie narzekam, nie narzekam – powtarzam jak mantrę
Piszę z przerwami, bo nie potrafię się wewnętrznie zmobilizować i odpowiednio zorganizować, aby mieć chwilę przelać swoje myśli na bloga, nie zasypiając przy tym z telefonem w ręku. W pracy lepiej, bo dostałem nowy projekt, nic ambitnego, ale z potencjałem, … Czytaj dalej
Praca vs życie
Wróciłem do pracy z głową pełną pomysłów na kolejne wyjazdy. Chciałbym być socjopatą, lubię pracować ale coraz częściej myślę o tym że to tylko praca, nie chcę myśleć ciągle o robocie, praca to tylko praca a przyjemności są chwilowe. Nowo … Czytaj dalej
Opublikowano podróże, praca
4 Komentarze
Powrót
O 4:45 rano zaplanowana była zbiórka w recepcji, skąd autobusem wszyscy mieliśmy udać się na lotnisko. Mieliśmy, bo po zapakowaniu wszystkich naszych bagaży wiekowy autobus niespodziewanie odmówił posłuszeństwa. Po kilku próbach odpalenia silnika nie było wyboru jak tylko naprędce zorganizowanie … Czytaj dalej
Leptis Magna – dzień 6
Mam zaległości w dokończeniu wspomnień z wyjazdu. Zdążyłem już wrócić do Polski, zacząć nowy projekt w pracy, wczoraj w środku tygodnia zaliczyłem pożegnalną imprezę koleżanki z działu, co skończyło się powrotem do domu o 3 nad ranem. W mieszkaniu bajzel, … Czytaj dalej
Sabrata – dzień 5
Zupełnie zaskoczyła nas dziś pogoda, od rana się chmurzyło potem lało, co kilkanaście minut przechodziła nam nad głowami dosłownie ściana deszczu a znad morza nieustannie widać było nadciągające kolejne czarne kłębiaste chmury. Trudno będzie nam zwiedzać ruiny drugiego z Tri … Czytaj dalej

Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.