Archiwum
Tagi
- Afganistan
- amore
- Anglia
- Arabia Saudyjska
- Australia
- Austria
- Azerbejdżan
- Bahrajn
- Bali
- Brazylia
- Chile
- Chiny
- Ekwador
- emigracja
- Estonia
- Fidżi
- Filipiny
- Francja
- GH
- Gruzja
- Hawaje
- Hiszpania
- Holandia
- Hongkong
- Indie
- Irak
- Iran
- Irlandia
- Japonia
- Kanada
- Karaiby
- Katar
- Kazachstan
- Kirgistan
- Kolumbia
- Liban
- Libia
- Malezja
- Malta
- Mjanmar
- Mądrości
- Niemcy
- Nowa Zelandia
- Oman
- Pakistan
- Palau
- Panama
- Peru
- podróże
- Polinezja
- Portugalia
- praca
- RTW
- Serbia
- Seszele
- Singapur
- St. Maarten
- studia
- Syria
- Szwajcaria
- Tadżykistan
- Tajlandia
- tanzania
- Turcja
- Turkmenistan
- USA
- Uzbekistan
- Warszawa
- Wietnam
- Wrocław
- Wyspy Cooka
- włochy
- Zanzibar
- ZEA
- związek
Category Archives: praca
Nowy początek
Na prawie miesiąc załatwiłem sobie zwolnienie z pracy, z przykrego obowiązku codziennego spędzania 10 godzin w biurze i z użerania się z zadaniami, które centralnie miałem gdzieś. Przemiana uczucia euforii do uczucia rozczarowania i frustracji zajęła mi raptem 5 tygodni. … Czytaj dalej
Całkiem inna ucieczka
Nie uważam się za bumelanta i birbanta. Po prostu czasem człowiek nie ma kontroli nad niektórymi rzeczami. One się po prostu dzieją, niejako same. Prawda? Wydaje mi się, że każdy znajdował się kiedyś w takiej sytuacji. Nie mamy kontroli nad … Czytaj dalej
Ewidentnie mijają się z prawdą
…takie były moje obserwacje po rozmowie z dyrektorką oraz innymi współpracownikami po tym jak zacząłem bardziej drążyć temat. 4 tygodnie temu obiecywano mi złote góry i zapewniano mnie, że z czasem wszystko się ułoży a ja wrócę na normalny tryb … Czytaj dalej
Nie mam czasu się nudzić…
Kosmos jakiś – tak bym określił zadania, które przejmuje od mojego szwajcarskiego kolegi. Wszystko jest do nauczenia i zrozumienia o ile włoży się w to trochę wysiłku i ma się czas na przyswojenie wiedzy. Czasu akurat mam najmniej za to … Czytaj dalej
Na kilka chwil przed..
Dzień świstaka dopadł mnie w sobotę, albo jak kto woli instant karma za wszystkie moje grzeszki, których dopuściłem się przez ostatnie parę tygodni. Piątek był ostatnim dniem w burze przed wyjazdem do Zurychu. Wcześniej nakłamałem, że nie udało mi się … Czytaj dalej
Szał cipy…
…nieustannie trwa. Przychodzę do biura wcześnie rano, wychodzę o 17 albo 18 i ciagle żałuję że doba ma tylko 24 godziny. Jakiś chłopak z Zurychu odchodzi, dorzucili mi jego obowiązki i tym samym oczekiwania wobec mnie wzrosły niebotycznie. Nie przejmuje … Czytaj dalej
Stres
…towarzyszy mi od rana. Wtorek był kolejnym dniem z serii jestem w pracy i mam poczucie straconego czasu. Całe dnie upływają mi na logowaniu ticketów, szukaniu informacji, przeklikiwaniu stron i formularzy albo na walczeniu z aplikacjami, które ponoć usprawniają całe … Czytaj dalej
Początki zawsze są trudne
Na razie idzie mi jak po grudzie. Ważne, że do przodu, ale strasznie mnie irytuje że tak opornie przychodzi mi nauka nowych rzeczy. Kiedyś rzeczy łapało się w mig a teraz słucham o tych RM-ach, AuM-ach, NNA-sach, GWTR-ach i shadow-ach … Czytaj dalej
Zmęczenie
Zmęczenie znowu dało o sobie znać, tyle jest tego wszystkiego do ogarnięcia, nie mam czasu podrapać się po tyłku bo latam od spotkania na spotkanie, szkolenia za szkoleniem, nie mam spokoju żeby móc usiąść i przejrzeć notatki. Nie wyobrażam sobie … Czytaj dalej
Wkurw
Minął mi dziś pierwszy zachwyt, kubeł zimnej wody otrzeźwił mnie na tyle że przypomniałem sobie że każde korpo rządzi się własnymi prawami. Nie wolno ufać nikomu, informacje i wiedzę należy dzielić na dwa, niczego nie przyjmować za pewnik bo może … Czytaj dalej

Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.