Archiwum
Tagi
- Afganistan
- amore
- Anglia
- Arabia Saudyjska
- Australia
- Austria
- Azerbejdżan
- Bahrajn
- Bali
- Brazylia
- Chile
- Chiny
- Ekwador
- emigracja
- Estonia
- Fidżi
- Filipiny
- Francja
- GH
- Gruzja
- Hawaje
- Hiszpania
- Holandia
- Hongkong
- Indie
- Irak
- Iran
- Irlandia
- Japonia
- Kanada
- Karaiby
- Katar
- Kazachstan
- Kirgistan
- Kolumbia
- Liban
- Libia
- Malezja
- Malta
- Mjanmar
- Mądrości
- Niemcy
- Nowa Zelandia
- Oman
- Pakistan
- Palau
- Panama
- Peru
- podróże
- Polinezja
- Portugalia
- praca
- RTW
- Serbia
- Seszele
- Singapur
- St. Maarten
- studia
- Syria
- Szwajcaria
- Tadżykistan
- Tajlandia
- tanzania
- Turcja
- Turkmenistan
- USA
- Uzbekistan
- Warszawa
- Wietnam
- Wrocław
- Wyspy Cooka
- włochy
- Zanzibar
- ZEA
- związek
Category Archives: praca
Customer's service
Zaspokoiłem dziś – i to zupełnie samodzielnie – swojego pierwszego klienta. Na imię miał Malcom, Malcolm Parker…
York – dzień 18
Mam dość angielskiego żarcia. Po ponad 2 tygodniach przejadły mi się hotelowe monotonne śniadania, w kółku tylko płatki, jogurt, jajka, bekon, płatki, jogurt, jajka, bekon, dżem… W porze lunchu schodzę do kantyny, ale i tam serwują codziennie te same podeszwy … Czytaj dalej
York – dzień 13
Wymknąłem się wczoraj wcześniej z biura podrzemać trochę w lóżko, ale poczucie odpowiedzialności i tak kazało mi być obecnym na callu o 17.30. Wieczorem poszliśmy z Ryanem na otwarcie J Baker Bistro Moderne, miejsce okazało się całkiem odjazdowe. Wino i … Czytaj dalej
York – dzień 12
Taka ładna pogoda za oknem a ja buszuje w papierach. Od wczoraj nie padało nawet przez kwadrans, a po mimo tego nie znalazłem nawet kwadransa, żeby pójść pospacerować… Życie osobiste? A co to takiego…? Do 22. przegadaliśmy z A. zagadnienia … Czytaj dalej
York – dzień 8
Zdałem sobie właśnie sprawę: Boże, jaka moja nowa praca będzie nudna!!!!
York – dzień 7
Weekend spędziłem zwiedzając York. Wreszcie znalazłem czas żeby wyjść i choćby rozejrzeć się po sklepach. W ciągu tygodnia, wracam do hotelu po 17, o 17.30 zaczynam con call’a a ten potrafi trwać nawet 2 godziny bo jak każdy zacznie „spuszczać … Czytaj dalej
York – dzień 5
Grzebię sobie po sharedrivie i nagle znajduję plik z metrykami. Okazuje się, że robaczki mnie oszukują, tzn. nie mówią całej prawdy… Chłopak, który mi wszystko tłumaczy nie miał o nich zielonego pojęcia, bo pracuje tu od 3 miesięcy. Supervisor wcześniej … Czytaj dalej
York – dzień 4
Zaprowadzono mnie do olbrzymiego open space’u gdzie siedziało ok 60 osób. Derek wydał mi się bardzo spięty, nienaturalnie się zachowywał I byle jak podał mi rękę. Nikt tutaj ze mną nie rozmawia, ludzie nie odpowiadają na moje „good morning”, nikt … Czytaj dalej
York – dzień 3
Na śniadaniu spotkałem się z Collinem, sam zaproponował, że się do mnie przysiądzie. Punktualnie o 10 przyjechały po nas taksówki. Siedziba firmy, do której jechaliśmy okazała się starą fabryką, budynki nie różniły się niczym od architektury reszty Yorku. Chodząc po … Czytaj dalej
York – dzień 2
Jedzenie w Anglii nie dość, że drogie to jeszcze ohydne, wszystko jakieś napompowane, ale przeżyć się oczywiście da. Na śniadaniu wydziałem jednego fajnego kelnera – wypisz wymaluj George Michael. O 13 mieliśmy spotkanie Collinem, podczas którego okazało się, że we … Czytaj dalej

Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.