Niektórzy wolą uderzać w ludzi, bo tak strasznie boją się że inni uderzą w nich. Coś przecież trzeba zrobić by być górą. Trzeba się bronić. Nauczono ich walczyć na wszelki wypadek, czym bardziej są samotni i opuszczeni, tym bardziej uderzają w innych. Taki swoisty paradoks – potrzebują ludzi, ale z lęku odpychają ich.
Jestem znanym bezdusznikiem.
Potrafię być nieczuły i absolutnie nie potrafię komukolwiek zaufać.
Trudno przychodzi człowiekowi zrozumieć, że ze zwycięstwa nie płynie żadna nauka, że przegrana może wywołać przypływ wielkiej mądrości, bo dużo przyjemniej jest wygrywać.
Porażka jest rzeczą nieuchronną.
Sztuka polega na tym, by przegrywanie nie stało się nawykiem.
Dzisiaj należało do nas, mieliśmy dzień dla siebie, robiliśmy tylko rzeczy przyjemne, co tylko chcieliśmy a nieprzyjemnego to chyba nic: spanie do późna, przeciąganie się w pościeli, tarmoszenie, prychanie sobie w brzuch i pachy, łaskotanie, chichotanie, rzucanie na lóżko i zniewalanie od taki sobie mały, niewinny seks, poranny stosuneczek…









Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.