Author Archives: saberblog

Nieznane's awatar

About saberblog

sabera myśli zapisane, czyli internetowa ziemia obiecana współczesnego narcyza i lansera. Jestem szczęściarzem, w czepku urodzony, z poukładanymi priorytetami, który podąża za swoją pasją. Lubię pisać bloga, bo w ten sposób obserwuję siebie i całą resztę. Udowodniłem sobie, że jestem człowiekiem wolnym i otwartym. To bardzo przyjemne uczucie, zrobić w życiu coś dla siebie, wbrew temu co mówią inni, co wypada, co należy albo trzeba. Czasem mam wrażenie, jakbym dopiero co skończył studia, niedawno zaczął pracować, dopiero co wyemigrował z Polski, rzucił pracę, wyruszył w podróż dokoła świata, odwiedził ponad 90 krajów. Innym razem łapię się za głowę, ile to już lat minęło, ile po drodze się wydarzyło. Czas jest fajną materią, taką bezkresną i niedotykalną. Fajnie obserwować emocje swoje i innych. Elektroniczny pamiętnik staram się prowadzić w miarę systematycznie – to jedna z niewielu rzeczy, które w życiu robie naprawdę regularnie, bo zwykle na bakier u mnie z obowiązkowością. Czasem wracam do spraw np. sprzed roku i okazuje się, że gdy patrzę na tamten czas choćby z perspektywy dwunastu miesięcy, widzę, że był on naprawdę wypełniony. Myślę że gdyby nie ten blog, brakowałoby mi życiowego „pionu”. A tak zawsze mogę spojrzeć na przeszłość z dystansu i zobaczyć czy udało mi się zrealizować swój zamierzony plan, zweryfikować gdzie popełniłem błędy albo po prostu pamiętać o tych wszystkich miłych wydarzeniach, których byłem uczestnikiem.

A potem umieramy jak żyjemy.

Niektórzy wolą uderzać w ludzi, bo tak strasznie boją się że inni uderzą w nich. Coś przecież trzeba zrobić by być górą. Trzeba się bronić. Nauczono ich walczyć na wszelki wypadek, czym bardziej są samotni i opuszczeni, tym bardziej uderzają … Czytaj dalej

Opublikowano Brak kategorii | Otagowano | Dodaj komentarz

Hongkong – Shenzhen – Kanton

W Kantonie pierwsze co zwróciło moją uwagę to brak szyb w oknach klatek schodowych. Nie wiem z czego to wynikało ale budynki wydawały się być przez to jakby zaniedbane. Na lokalnym bazarze pokazano nam jak na tekturowych skrawkach papieru ćwiartuje … Czytaj dalej

Opublikowano Brak kategorii | Otagowano , , | Dodaj komentarz

Hongkong

Zamieniłem pokój na większy. Za śmieszne pieniądze wykupiłem drugie lóżko i tym samym zyskałem na przestrzeni. Przy tej okazji szczerbaty Murzyn uświadomił mnie, ze nie trzeba mieć brodzika, by moc brać prysznic w mojej prywatnej łazience. Z radością przyjąłem ten … Czytaj dalej

Opublikowano Brak kategorii | Otagowano , , | Dodaj komentarz

Shenzhen

Do Chin trudno jest wybrać się samemu, lepiej zdać się na pomoc wykwalifikowanego przewodnika, który nie tylko zna lokalny język i zwyczaje ale umie pokazać ciekawe miejsca i uratuje z opresji gdy zajdzie taka potrzeba. Wyjazd w pojedynkę można zaryzykować … Czytaj dalej

Opublikowano Brak kategorii | Otagowano , , | Dodaj komentarz

Makau

Na promie do Makau tak potwornie kołysało, że podróż była prawdziwą udręką. Niby płynie się tylko godzinę, ale co chwile patrzyłem na zegarek ile jeszcze, kątem oka starając się nie stracić z pola widzenia linii horyzontu, bo inaczej byłby pawik. … Czytaj dalej

Opublikowano Brak kategorii | Otagowano , , | Dodaj komentarz

Hongkong – Macau – dzień 2

Druga w nocy, krzyki, łomot i bieganina na korytarzu, nagle rozlega się walenie do moich drzwi. Wstaję, okrywam się cały kołdrą, otwieram. W drzwiach stoi policjant. Wylegitymowali mnie, obejrzeli mój paszport kilka razy zatrzymując się szczególnie na stronie ze zdjęciem, … Czytaj dalej

Opublikowano Brak kategorii | Otagowano , , , | 2 Komentarze

Hongkong – dzien 1 c.d.

Nie spałem, bo się nie dało, dopiero nad ranem zrobiłem się jakiś senny i chwilę pokimałem. Poszedłem do swojej mini łazienki w swoim mini pokoju by wziąć prysznic a tu dupa. Bateria jest, termostat jest ale, brodzika za to nie … Czytaj dalej

Opublikowano podróże | Otagowano , , | 1 komentarz

Hongkong – dzień 1

Wciąż nie mogę uwierzyć, że tu jestem. Mój pokój w hostelu ma 3 na 3 metry. Pierwszy, który mi pokazali był jeszcze mniejszy i jeszcze bardziej obskurny, ale jest klimatyzacja, lodówka, ciepła woda no i internet! Z Zurichu jak wylatywałem … Czytaj dalej

Opublikowano Brak kategorii | Otagowano , , | Dodaj komentarz

Berno – dzień 126

Marco po raz drugi zapytał mnie czy nie chciałbym z nim zamieszkać. Za pierwszym razem zbyłem go żartem, za drugim razem wyczuł odpowiedni moment i zapytał wprost. Na moją odpowiedź, że mam wątpliwości, czy to nie za wcześnie usłyszałem, że … Czytaj dalej

Otagowano , | Dodaj komentarz

Berno – dzień 125

Po kilku intensywnych delegacjach wyleczyłem się na jakiś czas z chęci nowych wyjazdów służbowych. Wiem jak wyglądają i jak potrafią człowieka zmęczyć. Na propozycje Paryż nie reaguję już z takim entuzjazmem jak jeszcze parę miesięcy temu. Dzisiaj zaskoczyłem Debbie pytaniem … Czytaj dalej

Opublikowano Brak kategorii | Otagowano | Dodaj komentarz