Archiwum
Tagi
- Afganistan
- amore
- Anglia
- Arabia Saudyjska
- Australia
- Austria
- Azerbejdżan
- Bahrajn
- Bali
- Brazylia
- Chile
- Chiny
- Ekwador
- emigracja
- Estonia
- Fidżi
- Filipiny
- Francja
- GH
- Gruzja
- Hawaje
- Hiszpania
- Holandia
- Hongkong
- Indie
- Irak
- Iran
- Irlandia
- Japonia
- Kanada
- Karaiby
- Katar
- Kazachstan
- Kirgistan
- Kolumbia
- Liban
- Libia
- Malezja
- Malta
- Mjanmar
- Mądrości
- Niemcy
- Nowa Zelandia
- Oman
- Pakistan
- Palau
- Panama
- Peru
- podróże
- Polinezja
- Portugalia
- praca
- RTW
- Serbia
- Seszele
- Singapur
- St. Maarten
- studia
- Syria
- Szwajcaria
- Tadżykistan
- Tajlandia
- tanzania
- Turcja
- Turkmenistan
- USA
- Uzbekistan
- Warszawa
- Wietnam
- Wrocław
- Wyspy Cooka
- włochy
- Zanzibar
- ZEA
- związek
Author Archives: saberblog
Berno – dzień 21
Ten tydzień był o niebo lepszy od dwóch pierwszych. W pracy zacząłem sobie wreszcie radzić, potrafię samodzielnie coś zrobić, powoli łączę elementy całej tej układanki. Poza tym mam już w mieszkaniu internet, odebrałem kartę stałego pobytu, kupiłem nowy gadżet w … Czytaj dalej
Berno – dzien 15
Staram sam siebie przekonać, że lepiej nie trwać za wszelką cenę w samotności. Dzień, tydzień pobyć samemu ale potem lepiej wyjść do ludzi, nie tkwić za wszelką cenę w samotności. Nie nastawiam się, że wszyscy będą mi oddani i zawsze … Czytaj dalej
Berno – dzień 10
<Wczorajszy dzień zapamiętam na długo. Przyszedłem do biura wcześnie rano naładowany pozytywnymi myślami i z nastawieniem, że to czego uczono mnie przez cały poprzedni tydzień zdołałem dobrze przyswoić i nawet poczułem przypływ satysfakcji ze swojej pracy. Deb od rana tłumaczyła … Czytaj dalej
Berno – dzień 4
W pracy czuje się wciąż obco i mam wrażenie że błądzę po omacku. Wychodzą różnice i problemy w komunikacji. Czasami nie rozumiem czego ode mnie chcą albo co mam zrobić więc pytam, pytam i pytam. Niby wiem potem co, ale … Czytaj dalej
Berno – dzień 3
Nie było jeszcze dnia żebym się nie zastanawiał nad tym czy podjąłem słuszną decyzję. Zwykle co godzinę żałuję ze zdecydowałem się na podjecie pracy za granicą. Przy każdym potknięciu pojawia się u mnie zwątpienie że sobie nie poradzę, że może … Czytaj dalej
Berno – dzień 2
Mieszkanie wygląda lepiej niż na zdjęciach. Za oknem mam widok na prawdziwe szwajcarskie krowy które ktoś wypasa na zboczu Gurten, mam piękny duży balkon z typową dla Szwajcarii markizą, stół, komplet wypoczynkowy, sypialnię ze sporym i bardzo wygodnym łóżkiem oraz … Czytaj dalej
Berno – dzien 1
To musiało się tak skończyć. Pakowanie się na bliżej nieokreślona okres pobyty za granica musiał zakończyć się spakowanym do ostatniej przestrzeni bagażem. Podczas odprawy biletowej wykryli moja nadwagę i kazali mi płacić. Nie było przebacz, na nic zdawało się tłumaczenie … Czytaj dalej
Życie jak poemat
Dobrze jest jeżeli w życiu widzisz głębszy sens, jeżeli robisz coś ze wszystkich sił byś dobrze żył. Dlatego poddaj się pragnieniu, które w Twoim sercu jest, pokusie odkrywanej raz po raz, na jakiś czas. Nasze życie pędzi jak poemat, trzeba … Czytaj dalej
Opublikowano Brak kategorii
Dodaj komentarz
stres
Dziwny niepokój mnie ogarnął. W nocy nie mogłem spac, obudziłem sie o 3 i do rana surfowałem po sieci. Konsewkwencją bezsenności była ogólna nietomność na śniadaniu u rodziców. Sen zmógł mnie nagle, gdy zasiadłem przed telewizorem a matka robiła mi … Czytaj dalej
ostatni raz nim zniknę
Od tygodnia nic nie robie tylko się z kimś żegnam: spotkania z ludźmi z byłej pracy, sprawdzenie list obecności w Kogucie, Mleczarni, Planet, Akropolis, ostatni spacer po Ostrowie, drink w ulubionym hotelowym barze, ostatnie śniadanie z rodziną. Byłem zmuszony wspomóc … Czytaj dalej
Opublikowano Brak kategorii
Dodaj komentarz

Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.