Author Archives: saberblog

Nieznane's awatar

About saberblog

sabera myśli zapisane, czyli internetowa ziemia obiecana współczesnego narcyza i lansera. Jestem szczęściarzem, w czepku urodzony, z poukładanymi priorytetami, który podąża za swoją pasją. Lubię pisać bloga, bo w ten sposób obserwuję siebie i całą resztę. Udowodniłem sobie, że jestem człowiekiem wolnym i otwartym. To bardzo przyjemne uczucie, zrobić w życiu coś dla siebie, wbrew temu co mówią inni, co wypada, co należy albo trzeba. Czasem mam wrażenie, jakbym dopiero co skończył studia, niedawno zaczął pracować, dopiero co wyemigrował z Polski, rzucił pracę, wyruszył w podróż dokoła świata, odwiedził ponad 90 krajów. Innym razem łapię się za głowę, ile to już lat minęło, ile po drodze się wydarzyło. Czas jest fajną materią, taką bezkresną i niedotykalną. Fajnie obserwować emocje swoje i innych. Elektroniczny pamiętnik staram się prowadzić w miarę systematycznie – to jedna z niewielu rzeczy, które w życiu robie naprawdę regularnie, bo zwykle na bakier u mnie z obowiązkowością. Czasem wracam do spraw np. sprzed roku i okazuje się, że gdy patrzę na tamten czas choćby z perspektywy dwunastu miesięcy, widzę, że był on naprawdę wypełniony. Myślę że gdyby nie ten blog, brakowałoby mi życiowego „pionu”. A tak zawsze mogę spojrzeć na przeszłość z dystansu i zobaczyć czy udało mi się zrealizować swój zamierzony plan, zweryfikować gdzie popełniłem błędy albo po prostu pamiętać o tych wszystkich miłych wydarzeniach, których byłem uczestnikiem.

Berno – dzień 57

Spotkanie z Marko zapamiętam na długo. Fajny, bo południowej urody, męski, zabawny, i na dodatek rozgarnięty facet. I jeszcze wykazał się dużą wyrozumiałością dla moich nieudolnych prób komunikowania się w jego własnym języku. Mój włoski nie był może najgorszy, bo … Czytaj dalej

Otagowano , | Dodaj komentarz

Berno – dzień 56

Ostatnie dni minęły mi nader szybko. Ucieszyłem się, że przyjechała do mnie matka, przywiozła te wszystkie frykasy i zabiła nudę i monotonię, która powoli zaczęła wkradać się pomiędzy dni spędzane na zwolnieniu. Gdyby nie jej towarzystwo, stałbym się zgnuśniałym, marudnym … Czytaj dalej

Opublikowano Brak kategorii | Otagowano , , | Dodaj komentarz

Interlaken – dzień 46

Pomimo potwornego upału zdecydowałem lepiej spożytkować ostatni dzień wolnego i zamiast siedzieć w domu pojechałem do Interlaken. Nasluchałem się tyle dobrego o tym miescie, że chciałem osobiście przekonac sie jakie jest naprawdę. Na góry wole popatrzeć z dołu niż się … Czytaj dalej

Opublikowano podróże | Otagowano , | 1 komentarz

Lucerna – dzień 43

Wczoraj rano przyjechała do mnie matka. Jak zakładałem jej wizyta ma charakter na pograniczu kontroli i inspekcji. Nie przeszkadza mi to ani nie irytuje bo przywiozła mi polskiej kiełbasy, kabanosy i butelkę żubrówki a takich frykasów nie dostałbym tutaj za … Czytaj dalej

Opublikowano Brak kategorii | 2 Komentarze

Berno – dzień 40

Zwolnienie dostałem na tydzień. Debbie strzeliła focha niezadowolenia w poniedziałek rano, bo dowiedziała się jako ostatnia. Okazało się że ona nigdy nie odsłuchuje poczty głosowej… Koleżanka z pracy uprzedziła mnie, że sposób w jaki Debbie zareagowała na moją nieobecność pozostawia … Czytaj dalej

Opublikowano Brak kategorii | Otagowano , | Dodaj komentarz

Berno – dzień 36

Rano wstałem wcześniej żeby do południa wybrać się na rower. Oprócz chęci nasycania się zielenią i bliskimi kontaktami z alpejskimi krowami urzekły mnie tutejsze trasy rowerowe i widoki więc nie chciałem marnować czasu aż z Polski dotrze tutaj mój rower … Czytaj dalej

Opublikowano Brak kategorii | Otagowano | Dodaj komentarz

Berno – dzień 35

Decydując się na wyjazd zagranicę myślałem, że wpłynie on diametralnie na mój dotychczasowy styl życia. W związku z tym że nie znam języka znacznie trudniej będzie mi poznać kogoś z tzw. branży. Przez pierwsze dwa tygodnie żyłem w ogromnym stresie, … Czytaj dalej

Opublikowano Brak kategorii | Otagowano | Dodaj komentarz

Berno – dzień 30

Ledwo uporałem się z podłączeniem w mieszkaniu internetu postanowiłem nabyć telefon komórkowy. W jednej z sieci zaproponowali mi całkiem fajne warunki a na dodatek 1000 darmowych minut. Ucieszyłem się jak głupi z bateryjki bo sama myśl o tysiącu minut do … Czytaj dalej

Opublikowano Brak kategorii | Otagowano | Dodaj komentarz

Berno – dzień 29

Minęło już 4 tygodnie od mojego przyjazdu do Szwajcarii. Autobus z domu do firmy i z powrotem zaczął na dobre wyznaczać rytm mojej codzienności. Atmosfera w pracy w miarę się unormowała, stosunki pracodawca-pracownik toczą się naprawdę w poprawnej atmosferze, nawet … Czytaj dalej

Opublikowano Brak kategorii | Otagowano , | Dodaj komentarz

loklany koloryt

z uwag lokalnego kolorytu: Bern… is a beautiful, beautiful city with a lot of charms.. but boys here are.. „grounded”. which is a good thing sometimes, but a bad thing when you’re horny as hell 😉 Jak pobędę tutaj jakiś … Czytaj dalej

Opublikowano Brak kategorii | Otagowano | Dodaj komentarz