Author Archives: saberblog

Nieznane's awatar

About saberblog

sabera myśli zapisane, czyli internetowa ziemia obiecana współczesnego narcyza i lansera. Jestem szczęściarzem, w czepku urodzony, z poukładanymi priorytetami, który podąża za swoją pasją. Lubię pisać bloga, bo w ten sposób obserwuję siebie i całą resztę. Udowodniłem sobie, że jestem człowiekiem wolnym i otwartym. To bardzo przyjemne uczucie, zrobić w życiu coś dla siebie, wbrew temu co mówią inni, co wypada, co należy albo trzeba. Czasem mam wrażenie, jakbym dopiero co skończył studia, niedawno zaczął pracować, dopiero co wyemigrował z Polski, rzucił pracę, wyruszył w podróż dokoła świata, odwiedził ponad 90 krajów. Innym razem łapię się za głowę, ile to już lat minęło, ile po drodze się wydarzyło. Czas jest fajną materią, taką bezkresną i niedotykalną. Fajnie obserwować emocje swoje i innych. Elektroniczny pamiętnik staram się prowadzić w miarę systematycznie – to jedna z niewielu rzeczy, które w życiu robie naprawdę regularnie, bo zwykle na bakier u mnie z obowiązkowością. Czasem wracam do spraw np. sprzed roku i okazuje się, że gdy patrzę na tamten czas choćby z perspektywy dwunastu miesięcy, widzę, że był on naprawdę wypełniony. Myślę że gdyby nie ten blog, brakowałoby mi życiowego „pionu”. A tak zawsze mogę spojrzeć na przeszłość z dystansu i zobaczyć czy udało mi się zrealizować swój zamierzony plan, zweryfikować gdzie popełniłem błędy albo po prostu pamiętać o tych wszystkich miłych wydarzeniach, których byłem uczestnikiem.

Cityboy in Quito

Francesco został moim przewodnikiem drugiego dnia pobytu w Quito. Grupowa wycieczka okazała się prywatną, z czego nie robiłem żadnego problemu i chętnie dopłaciłem 95 dolarów. Droga do Quilotoa wiodła malowniczą Pan-American Highway, pokonanie całej trasy zajęło nam niecałe 3 godziny, … Czytaj dalej

Opublikowano podróże | Otagowano , , , | Dodaj komentarz

Quito dzień 2 ciąg dalszy

Nie poznałem żadnego przedstawiciela lokalnego kolorytu, jakieś próby z mojej strony były, ale wszystko rozbijało się o nieznajomość hiszpańskiego, niekompatybilność, brak czasu albo ogólne niezdecydowanie.  Nieznajomość hiszpańskiego w tej części świata to rzeczywiście problem, mało osób mówi tutaj po angielsku, … Czytaj dalej

Opublikowano podróże | Otagowano , , | Dodaj komentarz

Quito dzień 2

Coś mi się ubzdurało, że walutą obowiązującą w Ekwadorze są ekwadorskie peso. Nie mogąc wypłacić ich z bankomatu na lotnisku poprosiłem o nie w hotelu czym wprowadziłem recepcjonistę w konsternację. Od 16 lat używamy amerykańskich dolarów – usłyszałem od niego … Czytaj dalej

Opublikowano podróże | Otagowano , , | Dodaj komentarz

Quito

Dzięki miłemu recepcjoniście z hotelu dotarłem do klimatycznej Vista Hermosa, do której portier zawiózł mnie starodawną elegancką windą. Usiadłem na tarasie, skąd rozciągał się majestatyczny widok na nocną panoramę Quito. Poszedłem na spacer wokół Plaza de Independencia i okolicznych uliczek. … Czytaj dalej

Opublikowano podróże | Otagowano , , | Dodaj komentarz

No to jestem w Quito

W Panamie miałem 40 minut na przesiadkę na następny samolot, wydawało mi się, że z Cartageny przylecieliśmy z opóźnieniem, bo gdy wysiadałem ogłaszali już ostatnie wezwanie dla pasażerów odlatujących do Quito. Trochę jakby nabzdyczony całą tą sytuacją z rozmysłem szedłem … Czytaj dalej

Opublikowano podróże | Otagowano , , , | Dodaj komentarz

Kreolska perła

Cartagena może nie zachwycać przyjezdnych, za to starówka wprost oszałamia, swoją architekturą oraz bogatą historią – jedno z najokazalszych miast kolonialnych na kontynencie południowoamerykańskim. Wewnątrz murów miejskich można spotkać miejscowych, którzy zarabiają na turystach: sprzedawców, artystów, restauratorów. Poza starówką niestety … Czytaj dalej

Opublikowano podróże | Otagowano , , | Dodaj komentarz

Spacerując po kolumbijskiej plaży

Srogo wyglądający urzędnik kontroli paszportowej na lotnisku w Cartagenie długo przeglądał mój paszport, wertując po kolei każdą stronę i zadając mi przy tym wiele pytań o cel mojej podróży. Gdy zobaczył w swoim komputerze, że to moja druga wizyta w … Czytaj dalej

Opublikowano podróże | Otagowano , , | Dodaj komentarz

Dręczony przymusem kontrolowania

Przymus kontrolowania. U mnie. To żadna obelga czy wstyd, to najprawdziwsza prawda o mnie – wyraźna, oczywista, żałosna prawda. Jestem silną osobowością, przyzwyczajoną dostawać od życia to, czego chcę, a jak nie dostaję tego, czego chcę – obojętnie czy chodzi … Czytaj dalej

Opublikowano podróże | Otagowano , , , , | Dodaj komentarz

Panama bez granic

Panama to taki pierdolnik podobny do Kolumbii Wenezueli czy Brazylii, każdy z każdym, bez oporów, zbytniego gadania, najchętniej 3 razy dziennie za każdym razem z kimś innym. Całkowita nonszalancja w tych sprawach bez pruderii. Propozycje dostaje się na twarz bez … Czytaj dalej

Opublikowano podróże | Otagowano , , , | Dodaj komentarz

Siedząc sobie na tarasie i sącząc drineczka

W Panamie zrobiło się mi o wiele cieplej, po tych kilku dniach spędzonych najpierw w Sydney a potem w Santiago stanowiło miłą odmianę nie musieć wychodzić na ulice opatulony w kilku warstwach wierzchniej odzieży. Zabrałem ze sobą jeden ciepły sweter … Czytaj dalej

Opublikowano podróże | Otagowano , , | Dodaj komentarz