Author Archives: saberblog

Nieznane's awatar

About saberblog

sabera myśli zapisane, czyli internetowa ziemia obiecana współczesnego narcyza i lansera. Jestem szczęściarzem, w czepku urodzony, z poukładanymi priorytetami, który podąża za swoją pasją. Lubię pisać bloga, bo w ten sposób obserwuję siebie i całą resztę. Udowodniłem sobie, że jestem człowiekiem wolnym i otwartym. To bardzo przyjemne uczucie, zrobić w życiu coś dla siebie, wbrew temu co mówią inni, co wypada, co należy albo trzeba. Czasem mam wrażenie, jakbym dopiero co skończył studia, niedawno zaczął pracować, dopiero co wyemigrował z Polski, rzucił pracę, wyruszył w podróż dokoła świata, odwiedził ponad 90 krajów. Innym razem łapię się za głowę, ile to już lat minęło, ile po drodze się wydarzyło. Czas jest fajną materią, taką bezkresną i niedotykalną. Fajnie obserwować emocje swoje i innych. Elektroniczny pamiętnik staram się prowadzić w miarę systematycznie – to jedna z niewielu rzeczy, które w życiu robie naprawdę regularnie, bo zwykle na bakier u mnie z obowiązkowością. Czasem wracam do spraw np. sprzed roku i okazuje się, że gdy patrzę na tamten czas choćby z perspektywy dwunastu miesięcy, widzę, że był on naprawdę wypełniony. Myślę że gdyby nie ten blog, brakowałoby mi życiowego „pionu”. A tak zawsze mogę spojrzeć na przeszłość z dystansu i zobaczyć czy udało mi się zrealizować swój zamierzony plan, zweryfikować gdzie popełniłem błędy albo po prostu pamiętać o tych wszystkich miłych wydarzeniach, których byłem uczestnikiem.

Trouble manager czyli ale ze mnie cipa

Jeszcze przed wylotem do Auckland wypadł mi wyjazd integracyjny naszego działu. W tym roku padło na Berlin i choć wszyscy pracy mam w bród to nie było zmiłuj się – obecność była obowiązkowa. Kilka tygodni wcześniej kupiłem bilet na samolot … Czytaj dalej

Opublikowano praca | Otagowano | 1 komentarz

Dyrek mnie dyma

Gdy wszedłem do biura zobaczyłem Faziego z Sharon rozmawiających w salce konferencyjnej. Domyśliłem, że musiał powiedzieć jej o GH, bo sprawiała wrażenie bardzo skupionej. Gdy wyszli zastali mnie z L., paplających o niczym, udawaliśmy że rozmawiamy o pracy kiedy poprosił … Czytaj dalej

Opublikowano praca | Otagowano , | Dodaj komentarz

Jestem global

Nie raz mówiliśmy o tym z R. że nie wiemy za co K. i L. jedna z drugą biorą pensje, bo obie żyją w swoim świecie, dłubią w nosie, wpieprzają hamburgery a my musimy harować i gasić po nich pożary. … Czytaj dalej

Opublikowano praca | Otagowano | 1 komentarz

Corpo szopki

Noc miałem ciężką, słabo spałem, budziłem się kilka razy żeby zaraz na nowo próbować zasnąć. Przy wejściu do biura natknąłem się na Laurę i Sharon smacznie zajadające się truskawkami. Poranna biurowa sielanka, pełen luz, zero napięcia, żarty i gromkie śmiechy. … Czytaj dalej

Opublikowano podróże, praca | Otagowano , , , | Dodaj komentarz

bezlitosne corpo

GH: I am laid off. GH: And would be leaving in 3 days time. GH: No joke. GH: I got 4 mth severance pay. GH: As expected, once knowledge transfer is done, i am axed. Kiedy po raz pierwszy przeczytałem … Czytaj dalej

Opublikowano praca | Otagowano , | 3 Komentarze

Fru do Polski

Dogadałem się z L. i do San Francisco pozwolił mi polecieć z Wrocławia. Jakoś nie uśmiechał mi się szybki powrót do Zurichu byleby tylko złapać bezpośredni samolot i nie narażać się polityce firmy. Dziwne, ale perspektywa spędzenia kolejnych pięciu dni … Czytaj dalej

Opublikowano podróże, praca | Otagowano , , , | Dodaj komentarz

Codzienność

W pracy wciąż przeżywam gwiezdne wojny. Zaczynam o 9 a kończę o 21 – dzień wypełniony jest obowiązkami, spotkaniami i telekonferencjami, te ostatnie męczą chyba najbardziej, bo Amerykanie narzucają nam swoje godziny pracy, stad call’e o 19 albo 20. Zaproszeń … Czytaj dalej

Opublikowano podróże, praca | Otagowano , , | Dodaj komentarz

Za bardzo lubię rytuał porannego golenia

Edynburg, Vancouver, Berlin, Zurich, Warszawa, a teraz Palma de Mallorca – wszędzie tam spotykałem młodych przystojnych i zadbanych facetów noszących się z broda, nie z sexy bródką, tylko minimum 10 centymetrowym owłosieniem, którym można by odkurzać stare meble. Twarzowe golasy, … Czytaj dalej

3 Komentarze

Śniadanka, obiadki, kolacyjki i zakupoholizm

Jadąc do Włoch na wielkanocny weekend byłem przekonany o jednym, że choćbym nie wiem jak bardzo się starał wrócę o 5 kilo cięższy. W Amalfi zjedliśmy przepyszny lunch z mozzarellą i lokalną pastą, po którym dałem się omamić M. gdy … Czytaj dalej

Opublikowano podróże | Otagowano , | Dodaj komentarz

Farewell for now….

P. and GH., Well, today is it. I went into the office last night and clear out my desk and turned in my computer. I walked away from the office for the last time. It feels weird. My daughter and … Czytaj dalej

Opublikowano praca | Otagowano | 2 Komentarze