Archiwum
Tagi
- Afganistan
- amore
- Anglia
- Arabia Saudyjska
- Australia
- Austria
- Azerbejdżan
- Bahrajn
- Bali
- Brazylia
- Chile
- Chiny
- Ekwador
- emigracja
- Estonia
- Fidżi
- Filipiny
- Francja
- GH
- Gruzja
- Hawaje
- Hiszpania
- Holandia
- Hongkong
- Indie
- Irak
- Iran
- Irlandia
- Japonia
- Kanada
- Karaiby
- Katar
- Kazachstan
- Kirgistan
- Kolumbia
- Liban
- Libia
- Malezja
- Malta
- Mjanmar
- Mądrości
- Niemcy
- Nowa Zelandia
- Oman
- Pakistan
- Palau
- Panama
- Peru
- podróże
- Polinezja
- Portugalia
- praca
- RTW
- Serbia
- Seszele
- Singapur
- St. Maarten
- studia
- Syria
- Szwajcaria
- Tadżykistan
- Tajlandia
- tanzania
- Turcja
- Turkmenistan
- USA
- Uzbekistan
- Warszawa
- Wietnam
- Wrocław
- Wyspy Cooka
- włochy
- Zanzibar
- ZEA
- związek
Tag Archives: Kolumbia
la ciudad no duerme
Dzielnica Zona Rosa, w której znajduje się hotel wygląda bardzo szykownie. Ludzie, których spotkam w lobby wyglądają nieskazitelnie czysto, pięknie i bardzo elegancko, na ich twarzach promienieje uśmiech. Dostaje pokój na 4 piętrze, gdy bellboy wnosi mi bagaż pierwsze, o … Czytaj dalej
spacerkiem po stolicy
Zwiedzanie Bogoty rozpoczynam kolejnego ranka. Rześka pogoda przypomina, że miasto położone jest na wysokości ponad 2600 m n. p. m. na rozległym płaskowyżu otoczone od wschodu górami a od zachodu oblane wodami Bogota River. Krótkie spodenki musza wiec poleżeć w … Czytaj dalej
Buena tarde en Bogotá
Po wylądowaniu na lotnisku w Bogocie okazuje się że wszystkie formularze deklaracji celnej dostępne są tylko po hiszpańsku. Słyszę Niemców, którzy stanowią większość pasażerów, narzekających głośno, mając nie lada kłopot by je wypełnić. Mnie jakoś przestało już dziwić, że znajomość … Czytaj dalej
W Ameryce Południowej szaleje wirus Zica a ja właśnie pakuję się do Bogoty.
Wróciłem do domu, wpadliśmy sobie w ramiona, dostałem zaległy prezent walentynkowy. Od razu rzuciłem się w wir sprzątania, prania, prasowania, zdałem M. szczegółową relacje z tego, co działo się na Malcie. W domu wytrzymałem niecałe 3 dni. Nakłamałem trochę i … Czytaj dalej
ostatni raz nim znikne
W pracy zaczęło się dziać, codziennie zostawałem do późna, próbując uporać się ze wszystkim i jakoś ogarnąć bezmiar rzeczy do zrobienia na wczoraj. Dobry humor zniknął bezpowrotnie i żeby nie warczeć na innych po prostu robiłem swoje ignorując zaczepki, telefony … Czytaj dalej
