Author Archives: saberblog

Nieznane's awatar

About saberblog

sabera myśli zapisane, czyli internetowa ziemia obiecana współczesnego narcyza i lansera. Jestem szczęściarzem, w czepku urodzony, z poukładanymi priorytetami, który podąża za swoją pasją. Lubię pisać bloga, bo w ten sposób obserwuję siebie i całą resztę. Udowodniłem sobie, że jestem człowiekiem wolnym i otwartym. To bardzo przyjemne uczucie, zrobić w życiu coś dla siebie, wbrew temu co mówią inni, co wypada, co należy albo trzeba. Czasem mam wrażenie, jakbym dopiero co skończył studia, niedawno zaczął pracować, dopiero co wyemigrował z Polski, rzucił pracę, wyruszył w podróż dokoła świata, odwiedził ponad 90 krajów. Innym razem łapię się za głowę, ile to już lat minęło, ile po drodze się wydarzyło. Czas jest fajną materią, taką bezkresną i niedotykalną. Fajnie obserwować emocje swoje i innych. Elektroniczny pamiętnik staram się prowadzić w miarę systematycznie – to jedna z niewielu rzeczy, które w życiu robie naprawdę regularnie, bo zwykle na bakier u mnie z obowiązkowością. Czasem wracam do spraw np. sprzed roku i okazuje się, że gdy patrzę na tamten czas choćby z perspektywy dwunastu miesięcy, widzę, że był on naprawdę wypełniony. Myślę że gdyby nie ten blog, brakowałoby mi życiowego „pionu”. A tak zawsze mogę spojrzeć na przeszłość z dystansu i zobaczyć czy udało mi się zrealizować swój zamierzony plan, zweryfikować gdzie popełniłem błędy albo po prostu pamiętać o tych wszystkich miłych wydarzeniach, których byłem uczestnikiem.

Sanhattan

Przez różnicę czasu rozregulował mi się apetyt. Wczoraj niby o 18 zjedliśmy kolacje a o 6 rano zbudziłem się z żołądkiem zaciśniętym z głodu w trąbkę. Nasz przewodnik Juan okazał się potomkiem włoskich emigrantów mieszkających w Ameryce Południowej od 2 … Czytaj dalej

Opublikowano podróże | Otagowano , , | Dodaj komentarz

17 godzin lotu

12 godzin z Zurichu do Sao Paulo nie zmęczyło nas nic a nic, bo wystarczyło trochę mojej magii i obaj lecieliśmy w biznes klasie. M zupełnie by już zapomniał co to znaczy lecieć w klasie eko, gdyby nie przesiadka w … Czytaj dalej

Opublikowano podróże | Otagowano , | Dodaj komentarz

Bożenarodzeniowy prezent dla M

Na zeszłoroczną gwiazdkę pod choinką M znalazł butelkę chilijskiego wina z dwoma biletami lotniczymi włożonymi miedzy kartki przewodnika po Chile. Oznaczało to jedno, ze wakacje spędzi w Ameryce Południowej. M nie krył radości ( takiego faceta jak ja darmo szukać) … Czytaj dalej

Opublikowano podróże | Otagowano , | Dodaj komentarz

Alkohol w pracy się leje czyli słodko pierdząca delegacja

Koleżanka z mojego zespołu na zaproszenie Air France przyleciała na kilka dni do Paryża spotkać się z naszymi dostawcami. Nie mamy ostatnio okazji spotkać się ani w Stanach ani w Europie żeby sobie pogadać, dlatego za zgodą szefowej dołączyłem do … Czytaj dalej

Opublikowano podróże, praca | Otagowano , , , | Dodaj komentarz

nowy początek

Dzisiaj minęło równo 6 lat odkąd spotkałem się pierwszy raz z M, w Bernie wieczorem pod hotelem Bellevue Palace, poszliśmy na drinka do restauracji obok, on pił sok a ja piwo. Śmiał się potem ze mnie za to piwo i … Czytaj dalej

Otagowano | Dodaj komentarz

Bali

W poniedziałek skoro świt wyruszyłem taksówką spod hotelu Traders na KLIA. Wieczór wcześniej poszwendałem się jeszcze trochę bez celu po sklepach, zjadłem lekką kolacje w Dome i przy okazji dowiedziałem się, że obchodzony jest ramadan. Głupi pól dnia zastanawiałem się … Czytaj dalej

Opublikowano podróże | Otagowano , , | Dodaj komentarz

Moje Kuala

Ostatnim razem, gdy leciałem do Malezji podróżowałem z M i byłem opuchnięty niczym po nastrzykiwaniu botoksem, a z powodu bólu i przyjmowanych antybiotyków nie byłem wstanie normalnie przyjmować żadnego pokarmu. Nie mowie, że nie próbowałem, ale każde takie podejście kończyło … Czytaj dalej

Opublikowano podróże | Otagowano , | Dodaj komentarz

moje kolejne urodziny

10. lipca skończyłem 35 lat, choć nadal wyglądam i czuję się tak samo dobrze tego akurat dnia wpadłem w raczej podły nastrój, ciągle przypominało mi się, że bliżej mi teraz do czterdziestki niż trzydziestki. Mój M. zaskoczył mnie już w … Czytaj dalej

Opublikowano podróże | Otagowano , | 5 Komentarzy

Matka totalnie mnie rozwala…

O rodzicach nie powinno się źle ani mówić ani pisać, nie wypada ich tak samo bezpośrednio krytykować, bo należy im się Szacunek, bo ma się starych tylko jednych poza tym rodziców się nie wybiera. Ala czasami człowiek musi, inaczej się … Czytaj dalej

Dodaj komentarz

Wrocław po raz pierwszy

W czerwcu udało mi się porwać M na kilka dni do Wrocławia i wreszcie przedstawić go A, która po jednym tylko wspólnie spędzonym wieczorze obdarzyła go sympatią mocno odwzajemnioną proponując nam obu niespodziewanie wspólną niedzielną wycieczkę za miasto do poniemieckiej … Czytaj dalej

Opublikowano podróże | Otagowano , , , | 2 Komentarze