Archiwum
Tagi
- Afganistan
- amore
- Anglia
- Arabia Saudyjska
- Australia
- Austria
- Azerbejdżan
- Bahrajn
- Bali
- Brazylia
- Chile
- Chiny
- Ekwador
- emigracja
- Estonia
- Fidżi
- Filipiny
- Francja
- GH
- Gruzja
- Hawaje
- Hiszpania
- Holandia
- Hongkong
- Indie
- Irak
- Iran
- Irlandia
- Japonia
- Kanada
- Karaiby
- Katar
- Kazachstan
- Kirgistan
- Kolumbia
- Liban
- Libia
- Malezja
- Malta
- Mjanmar
- Mądrości
- Niemcy
- Nowa Zelandia
- Oman
- Pakistan
- Palau
- Panama
- Peru
- podróże
- Polinezja
- Portugalia
- praca
- RTW
- Serbia
- Seszele
- Singapur
- St. Maarten
- studia
- Syria
- Szwajcaria
- Tadżykistan
- Tajlandia
- tanzania
- Turcja
- Turkmenistan
- USA
- Uzbekistan
- Warszawa
- Wietnam
- Wrocław
- Wyspy Cooka
- włochy
- Zanzibar
- ZEA
- związek
Category Archives: Brak kategorii
zabijanie klina
M pojechał na kilka dni do Włoch, dlatego sam postanowiłem wybrać się na weekend do Wiednia. W ostatniej chwili do wyjazdu przekonałem K, która nie dala się dwa razy prosić byleby tylko ominąć szopkę związana z obchodami rocznicy. Zemsta kaczora … Czytaj dalej
CSI San Francisco
Przed wylotem do Vegas wcześnie rano zbiegłem na dół do bankomatu pobrać trochę gotówki. Naprzeciwko naszego hotelu znajdował się oddział Bank of America, z którego codziennie wybieraliśmy z pieniądze. Poranek był chłodny, wokoło nie było żywej duszy, włożyłem kartę, wprowadziłem … Czytaj dalej
oaza na pustyni
Las Vegas, choć sztuczne, zatłoczone i bardzo komercyjne spodobało się nam głównie ze wzglądu na swoje atrakcje, niepowtarzalną liczbę świateł, kolorowych neonów i iluminacji oraz nocne życie. Ogólnie panuje tutaj straszny kicz i zbieranina: obok kopii renesansowych fresków, starożytnych rzeźb, … Czytaj dalej
Priscille – Królowe Pustyni
Wynajętym samochodem pojechaliśmy do Arizony. Prawie 2 godziny zajęło nam wydostanie się z Vegas, bo gdy raz zgubiliśmy zjazd z autostrady okazało się że następny jest dopiero za 100 km. Śmiechu co nie miara było przy pakowaniu naszych walizek. Skoro … Czytaj dalej
urodziny albo ostatnia wieczerza
Na urodzinową kolację M zaprosił mnie do Garego Danko gdzie stolik należy rezerwować z 6 tygodniowym wyprzedzeniem a za spełnienie wymagań najbardziej wymagającego klienta każą sobie słono płacić. Wieczór zaczął się jednak mało odświętnie, bo od kłótni – po tym … Czytaj dalej
bardzo leniwy dzień
Cały poranek spędziliśmy na Alcatraz. Promem popłynęliśmy na wyspę, na której teraz oprócz pozostałości dawnego więzienia można spotkać jedynie wysiadujące jaja różnej maści ptaki, które na dodatek srają gdzie popadnie. Na Pier 39 zjedliśmy lunch oglądając przy tym wylegujące się … Czytaj dalej
(zbyt?) surowo i kategorycznie o Ameryce
W Europie ludzie porozumiewają się między sobą w każdym języku. Tutaj czuje się jakbym miał do czynienia z półanalfabetami albo co najmniej osobami niedouczonymi. Ale to Ameryka. Wielu kończy niezłą szkołę, jedną z najlepszych w USA, mają niezłe mózgi, są … Czytaj dalej
moje idealne życie
Różnica między dawnym życiem a tym nowym sprawia, że doświadczam, częściej poczucia władzy i siły. Co rusz pojawia się wrażenie, że cały świat padł mi do stóp… Staram się wychwytywać kontrast między tym, co było a tym, co jest, bo … Czytaj dalej
spacerując po mieście
Tego samego dnia po przylocie zabrałem go na spacer po centrum, pokazałem wyjątkowe miejsca, które sam bardzo lubiłem tutaj odwiedzać, przywołałem mnóstwem barwnych wspomnień. Pracując kiedyś fizycznie za 8.50 za godzinę z zazdrością zdarzało mi się patrzeć na gości siedzących … Czytaj dalej
urodziny
Od kilku lat, co o roku, niezmiennie w marcu i lipcu staramy się spędzać nasze urodziny wyjątkowo. Lato w Prowansji, wiosna w Madrycie, cesarski Wiedeń, historyczny Kraków, rodzinny Wrocław. Jak dotąd wszystkie pomysły okazywały się być strzałem w dziesiątkę… może … Czytaj dalej

Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.