Archiwum
Tagi
- Afganistan
- amore
- Anglia
- Arabia Saudyjska
- Australia
- Austria
- Azerbejdżan
- Bahrajn
- Bali
- Brazylia
- Chile
- Chiny
- Ekwador
- emigracja
- Estonia
- Fidżi
- Filipiny
- Francja
- GH
- Gruzja
- Hawaje
- Hiszpania
- Holandia
- Hongkong
- Indie
- Irak
- Iran
- Irlandia
- Japonia
- Kanada
- Karaiby
- Katar
- Kazachstan
- Kirgistan
- Kolumbia
- Liban
- Libia
- Malezja
- Malta
- Mjanmar
- Mądrości
- Niemcy
- Nowa Zelandia
- Oman
- Pakistan
- Palau
- Panama
- Peru
- podróże
- Polinezja
- Portugalia
- praca
- RTW
- Serbia
- Seszele
- Singapur
- St. Maarten
- studia
- Syria
- Szwajcaria
- Tadżykistan
- Tajlandia
- tanzania
- Turcja
- Turkmenistan
- USA
- Uzbekistan
- Warszawa
- Wietnam
- Wrocław
- Wyspy Cooka
- włochy
- Zanzibar
- ZEA
- związek
Category Archives: podróże
York – dzień 13
Wymknąłem się wczoraj wcześniej z biura podrzemać trochę w lóżko, ale poczucie odpowiedzialności i tak kazało mi być obecnym na callu o 17.30. Wieczorem poszliśmy z Ryanem na otwarcie J Baker Bistro Moderne, miejsce okazało się całkiem odjazdowe. Wino i … Czytaj dalej
York – dzień 12
Taka ładna pogoda za oknem a ja buszuje w papierach. Od wczoraj nie padało nawet przez kwadrans, a po mimo tego nie znalazłem nawet kwadransa, żeby pójść pospacerować… Życie osobiste? A co to takiego…? Do 22. przegadaliśmy z A. zagadnienia … Czytaj dalej
York – dzień 8
Zdałem sobie właśnie sprawę: Boże, jaka moja nowa praca będzie nudna!!!!
York – dzień 7
Weekend spędziłem zwiedzając York. Wreszcie znalazłem czas żeby wyjść i choćby rozejrzeć się po sklepach. W ciągu tygodnia, wracam do hotelu po 17, o 17.30 zaczynam con call’a a ten potrafi trwać nawet 2 godziny bo jak każdy zacznie „spuszczać … Czytaj dalej
York – dzień 5
Grzebię sobie po sharedrivie i nagle znajduję plik z metrykami. Okazuje się, że robaczki mnie oszukują, tzn. nie mówią całej prawdy… Chłopak, który mi wszystko tłumaczy nie miał o nich zielonego pojęcia, bo pracuje tu od 3 miesięcy. Supervisor wcześniej … Czytaj dalej
York – dzień 4
Zaprowadzono mnie do olbrzymiego open space’u gdzie siedziało ok 60 osób. Derek wydał mi się bardzo spięty, nienaturalnie się zachowywał I byle jak podał mi rękę. Nikt tutaj ze mną nie rozmawia, ludzie nie odpowiadają na moje „good morning”, nikt … Czytaj dalej
York – dzień 3
Na śniadaniu spotkałem się z Collinem, sam zaproponował, że się do mnie przysiądzie. Punktualnie o 10 przyjechały po nas taksówki. Siedziba firmy, do której jechaliśmy okazała się starą fabryką, budynki nie różniły się niczym od architektury reszty Yorku. Chodząc po … Czytaj dalej
York – dzień 2
Jedzenie w Anglii nie dość, że drogie to jeszcze ohydne, wszystko jakieś napompowane, ale przeżyć się oczywiście da. Na śniadaniu wydziałem jednego fajnego kelnera – wypisz wymaluj George Michael. O 13 mieliśmy spotkanie Collinem, podczas którego okazało się, że we … Czytaj dalej
York – dzień 1
Zwlokłem się z łóżka o 3 przyjechał po mnie Piotr i razem pojechaliśmy na lotnisko. Śmiałem się, bo miał lżejszą walizkę od mojej a potem wpadłem w lekki stres kiedy okazało się że mam 6kg nadbagażu – na szczęście pan … Czytaj dalej
Znalazłem przeglądając jedną z internetowych galerii…
Pamiętam ten bar, bo ile razy jechałem na zakupy do Safeway albo szedłem na stację metra musiałem minąć to miejsce. Zawsze było tam tłoczno, zwłaszcza wieczorami nie dało się tamtędy przejść – w ciągu dnia wystawiali stoliki a pod wieczór … Czytaj dalej

Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.