K. w piątek po raz ostatni pojawiła się w biurze, po przepracowanych 9 latach nie dostała nawet laurki, nikt nie przyszedł się z nią pożegnać, do końca nikt nie wiedział, ze zlikwidowali jej stanowisko. Spotkaliśmy się wieczorem na drinku w Kornhausekeller. Na otarcie łez dostała roczna odprawę + bonus i dobre słowo od HRów: powodzenia i dbaj o siebie. Bonus wyda na urlop w Dubaju. Pod koniec roku postanowiliśmy się tam spotkać razem z V. Żeby udowodnić dziewczynom, ze nie rzucam słów na wiatr po powrocie do domu kupiłem bilet na samolot do Dubaju ważny przez rok. Teraz czekam tylko na wspólny termin, a w najgorszym razie polecę tam sam. Zycie nocne Dubaju jest gwarancja dobrej zabawy.
Dyro, który ja zwalniał zdalnie z Ameryki, zaskoczony był że w Europie okres wypowiedzenia trwa kilka miesięcy, myślał żeb za góra dwa tygodnie się jej pozbędzie, ale jak zaczęła stawiać żądania a na rozmowę przyszła z adwokatem, włos mu się zjeżył. Nie igra się z wojującą rosyjską matką dwojga małych dzieci, która dopiero co wróciła z urlopu macierzyńskiego a na powitanie usłyszała już cię nie potrzebujemy. Z pomocą papugi wygarnęła mu każde, niedopatrzenie proceduralne, potkniecie i błąd, skoro niczego wcześniej nie dali jej do podpisania jej prawnik miał pole do popisu i nieźle dla niej ugrał. Nasze HR tez się nie popisały, ale to akurat mnie już nie zdziwiło skoro kobieta odpowiedzialna za Niemcy i Szwajcarię nie mówi słowa po niemiecku – takie cuda to tylko w naszej firmie.
Następny będę ja. W kwietniu.

Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.