Author Archives: saberblog

Nieznane's awatar

About saberblog

sabera myśli zapisane, czyli internetowa ziemia obiecana współczesnego narcyza i lansera. Jestem szczęściarzem, w czepku urodzony, z poukładanymi priorytetami, który podąża za swoją pasją. Lubię pisać bloga, bo w ten sposób obserwuję siebie i całą resztę. Udowodniłem sobie, że jestem człowiekiem wolnym i otwartym. To bardzo przyjemne uczucie, zrobić w życiu coś dla siebie, wbrew temu co mówią inni, co wypada, co należy albo trzeba. Czasem mam wrażenie, jakbym dopiero co skończył studia, niedawno zaczął pracować, dopiero co wyemigrował z Polski, rzucił pracę, wyruszył w podróż dokoła świata, odwiedził ponad 90 krajów. Innym razem łapię się za głowę, ile to już lat minęło, ile po drodze się wydarzyło. Czas jest fajną materią, taką bezkresną i niedotykalną. Fajnie obserwować emocje swoje i innych. Elektroniczny pamiętnik staram się prowadzić w miarę systematycznie – to jedna z niewielu rzeczy, które w życiu robie naprawdę regularnie, bo zwykle na bakier u mnie z obowiązkowością. Czasem wracam do spraw np. sprzed roku i okazuje się, że gdy patrzę na tamten czas choćby z perspektywy dwunastu miesięcy, widzę, że był on naprawdę wypełniony. Myślę że gdyby nie ten blog, brakowałoby mi życiowego „pionu”. A tak zawsze mogę spojrzeć na przeszłość z dystansu i zobaczyć czy udało mi się zrealizować swój zamierzony plan, zweryfikować gdzie popełniłem błędy albo po prostu pamiętać o tych wszystkich miłych wydarzeniach, których byłem uczestnikiem.

Biurowe roszady

Moja koleżanka – Segolene w listopadzie złożyła wymówienie. Rozmowy z managementem niczego nie zmieniły, wciąż musiała pracować po 14-15 godzin na dobę, dodatkowo w soboty a czasem nawet w niedziele (zamkniecie roku). Cotygodniowe pogadanki z przełożoną niczego nie wniosły, nie … Czytaj dalej

Opublikowano praca | Otagowano | Dodaj komentarz

Luc

Moj szef się wyrobił, a może w końcu się dotarliśmy, bo coraz mniej działa mi na nerwy, zaczęliśmy nawet żartować, chodzić razem na lunche a on przestał wtryniać nos w nie swoje sprawy, zaczęliśmy pracować jak zgrany zespół, wyprzedzam jego … Czytaj dalej

Otagowano | Dodaj komentarz

powtórka

K. wróciła dziś do pracy po raz pierwszy po urlopie macierzyńskim. Wyszliśmy na taras na papierosa zaraz po tym jak odbyła rozmowę ze swoim przełożonym. Kutas pozostanie kutasem i nic tego nie zmieni, ale gdy zakomunikowała mi, że późnym popołudniem … Czytaj dalej

Dodaj komentarz

Koniec roku 2015

główną cechą mojego charakteru jest: niezmiennie potrzeba planowania i dążenie do samowystarczalności, chęć zobaczenia wszystkiego i bycie wszędzie jednocześnie cechy, których szukam u mężczyzny: zaradność, zdecydowanie, czułość, cierpliwość, partnerstwo na dobre i na złe, ciało i uroda, by sprawiał że … Czytaj dalej

Dodaj komentarz

Kolejne dni

Nasz opiekun z CWT, na co dzień urzędująca w Singapurze, przyleciała tutaj do rodziny na święta. Od słowa do słowa zgodziła się spotkać ze mną na kawę w hotelu w Makati. Późnym popołudniem wsiadłem w hotelową taksówkę i pojechałem do … Czytaj dalej

Opublikowano podróże | Otagowano , , | Dodaj komentarz

Pozycja łuk

Podróżując po Azji często decyduje się na spędzenie całego dnia w spa albo przynajmniej na jakiś pojedynczy masaż. Czasem wykupuje cały pakiet ze scrubem a czasem zamawiam sobie masaż osobno do pokoju. Masażystów i masażystek przerobiłem wiele i na palcach … Czytaj dalej

Opublikowano podróże | Otagowano , | Dodaj komentarz

Na ostrzu noża

M. znowu funduje mi powtórkę z rozrywki. Kilkanaście tygodni temu znalazł ofertę sprzedaży restauracji w Bernie i od tamtej pory nie mówi już o niczym innym. Skontaktował się z agencją pośredniczącą i początkowo nikt nie traktował go poważnie, bo agent … Czytaj dalej

Otagowano , | Dodaj komentarz

Manila

W Manili było ciepło przyjemnie przynajmniej, kiedy wychodziłem ze zmrożonej klimatyzacją hali przylotów. Mój kierowca odnalazł się po kilkunastu minutach, musiałem wyjść na zewnątrz żeby znaleźć go czekającego z tabliczką z moim imieniem. W milczeniu zawiózł mnie do Sofitelu w … Czytaj dalej

Opublikowano podróże | Otagowano , | Dodaj komentarz

Katarem do Manili

Wczesnym rankiem w drugi dzień świąt wyjechaliśmy do Berlina. Zawsze chciałem polecieć Qatarem, ale nigdy jakoś się nie składało, tym razem zamiast wracać do Szwajcarii albo lecieć przez Hongkong łatwiej było dojechać do Berlina. Nie znoszę lotniska Tegel, odkąd termin … Czytaj dalej

Opublikowano podróże | Otagowano , , , | Dodaj komentarz

Magia świąt

Nie da się ukryć, że nie przepadam za okresem świąt. Niby cieszę się z czasu spędzonego z rodzina, z drugiej strony okres ten bardzo mnie meczy. Te ciągłe wizyty i rewizyty, kopy żarcia nie do przejedzenia, bezmyślne oglądanie telewizji, ciągłe … Czytaj dalej

1 komentarz