Archiwum
Tagi
- Afganistan
- amore
- Anglia
- Arabia Saudyjska
- Australia
- Austria
- Azerbejdżan
- Bahrajn
- Bali
- Brazylia
- Chile
- Chiny
- Ekwador
- emigracja
- Estonia
- Fidżi
- Filipiny
- Francja
- GH
- Gruzja
- Hawaje
- Hiszpania
- Holandia
- Hongkong
- Indie
- Irak
- Iran
- Irlandia
- Japonia
- Kanada
- Karaiby
- Katar
- Kazachstan
- Kirgistan
- Kolumbia
- Liban
- Libia
- Malezja
- Malta
- Mjanmar
- Mądrości
- Niemcy
- Nowa Zelandia
- Oman
- Pakistan
- Palau
- Panama
- Peru
- podróże
- Polinezja
- Portugalia
- praca
- RTW
- Serbia
- Seszele
- Singapur
- St. Maarten
- studia
- Syria
- Szwajcaria
- Tadżykistan
- Tajlandia
- tanzania
- Turcja
- Turkmenistan
- USA
- Uzbekistan
- Warszawa
- Wietnam
- Wrocław
- Wyspy Cooka
- włochy
- Zanzibar
- ZEA
- związek
Category Archives: Brak kategorii
wielka wyprawa
Po stosunkowo krótkim, bo niecałym 7 godzinnym locie wylądowaliśmy w Montrealu gdzie przywitała nas piękna pogoda, ostre słońce i 26 stopni w cieniu. Niespełna 20. minutowy przejazd do hotelu Marriott Cha Cha, gdzie tak naprawdę tylko rzuciliśmy walizki, by od … Czytaj dalej
przez żołądek do serca…
Tę sztukę M zdaje się opanował do perfekcji i wciąż zaskakuje mnie nowymi wcieleniami tradycyjnej włoskiej pizzy…
fine della settimana
Achom, ochom i podobnym oznakom zachwycenia podczas pobytu w Nicei nie było końca. M jak dziecko entuzjazmował się słoneczną pogodą, miastem, atmosferą ulicy, promenadą, bliskością morza, jedzeniem, sklepami i faktem, że bez końca mógł ćwiczyć swój francuski. Na fali tej … Czytaj dalej
Warszawa – Bruksela – Zurych – Nicea
Ledwo dziś na oczy widzę, wysłali mnie na jeden dzień do Brukseli zrobić szkolenie, ale znając moją przebiegłość poleciałem wcześniej, przez Warszawę żeby było taniej i ciekawiej, żeby była okazja spotkać się z K, odkryć stołeczny cocktail bar Pies czy … Czytaj dalej
Psychofan c.d.
Moj psychofan po tym jak pomogłem mu wylecieć z pracy wyjechał do Panamy. Przypadkiem dowiedziałem się, że wrócił do Szwajcarii i że intensywnie szuka nowego zajęcia. Rano przeglądając gazetę opadła mi szczeka Mój psychofan został ‘’kawalerem do wzięcia’’ w nowym … Czytaj dalej
Ohyda
W biurze mamy wspólną lodówkę, do której kiedy chcemy możemy wrzucać własne jedzenie i napoje. Zwykle pracownicy trzymają w niej produkty na drugie śniadanie bądź przygotowane w domu przekąski. Miłe, wygodne i przydatne rozwiązanie Problemem może być kto ma taka … Czytaj dalej
Gdzieś w pobliżu Zwrotnika Koziorożca w podmuchach ciepłego wiatru
Następne dni były już całkiem spokojniejsze, w końcu wyszło słonce, złe myśli poszły w niepamięć, a dni kręciły się wokół Grand Baie, Pereybere, chilloutowych barów serwujących koktajle tsunami, wspaniałych plaż, przybrzeżnych raf, gwarnej stolicy, małych wiosek oraz rzadziej odwiedzanych i … Czytaj dalej
Kawalek Francji na oceanie
Saint Denis główne miasto Reunionu to typowa dziura, w strugach deszczu miasto wydaje się być dodatkowo dziura bez dna. Fakt, nie dotarliśmy z M do słynnych powulkanicznych cyrków Cirque de Ciaos, de Salazie i Mafate, które ponoć zwalają z nóg … Czytaj dalej
Urlopu na Maskarenach ciąg dalszy
Termometr niezmiennie pokazuje na zewnątrz cudowne 30 stopni, ale my zamiast taplać się w ciepłych falach oceanu kapiemy się jedynie w obfitych strugach deszczu. Leje już trzeci dzień, dosłownie ściana wody, tropikalna burza, które sprawia ze nie widać nic w … Czytaj dalej
pogoda w raju bywa kapryśna
Chciałbym moc napisać że jest cudownie egzotycznie a my leniwie rozkoszujemy się pięknymi widokami, mocząc nasze ciała w bajecznie kolorowych lagunach, popijając kolorowe drinki.. .ale k…a leje jak z cebra, już drugi dzień, co jakiś czas się przejaśnia i nawet … Czytaj dalej

Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.