Archiwum
Tagi
- Afganistan
- amore
- Anglia
- Arabia Saudyjska
- Australia
- Austria
- Azerbejdżan
- Bahrajn
- Bali
- Brazylia
- Chile
- Chiny
- Ekwador
- emigracja
- Estonia
- Fidżi
- Filipiny
- Francja
- GH
- Gruzja
- Hawaje
- Hiszpania
- Holandia
- Hongkong
- Indie
- Irak
- Iran
- Irlandia
- Japonia
- Kanada
- Karaiby
- Katar
- Kazachstan
- Kirgistan
- Kolumbia
- Liban
- Libia
- Malezja
- Malta
- Mjanmar
- Mądrości
- Niemcy
- Nowa Zelandia
- Oman
- Pakistan
- Palau
- Panama
- Peru
- podróże
- Polinezja
- Portugalia
- praca
- RTW
- Serbia
- Seszele
- Singapur
- St. Maarten
- studia
- Syria
- Szwajcaria
- Tadżykistan
- Tajlandia
- tanzania
- Turcja
- Turkmenistan
- USA
- Uzbekistan
- Warszawa
- Wietnam
- Wrocław
- Wyspy Cooka
- włochy
- Zanzibar
- ZEA
- związek
Category Archives: podróże
Kawalek Francji na oceanie
Saint Denis główne miasto Reunionu to typowa dziura, w strugach deszczu miasto wydaje się być dodatkowo dziura bez dna. Fakt, nie dotarliśmy z M do słynnych powulkanicznych cyrków Cirque de Ciaos, de Salazie i Mafate, które ponoć zwalają z nóg … Czytaj dalej
Urlopu na Maskarenach ciąg dalszy
Termometr niezmiennie pokazuje na zewnątrz cudowne 30 stopni, ale my zamiast taplać się w ciepłych falach oceanu kapiemy się jedynie w obfitych strugach deszczu. Leje już trzeci dzień, dosłownie ściana wody, tropikalna burza, które sprawia ze nie widać nic w … Czytaj dalej
pogoda w raju bywa kapryśna
Chciałbym moc napisać że jest cudownie egzotycznie a my leniwie rozkoszujemy się pięknymi widokami, mocząc nasze ciała w bajecznie kolorowych lagunach, popijając kolorowe drinki.. .ale k…a leje jak z cebra, już drugi dzień, co jakiś czas się przejaśnia i nawet … Czytaj dalej
Pereybere
Zżymam się ostatnio na myśl, że muszę rano wstawać i wychodzić do biura. Niedawno zdarzało mi się kilka dni pod rząd pracować przez 14-16 godzin i gdyby nie krótkie wyjazdy do Edynburga i Warszawy, które wybiły mnie z szalonego tempa … Czytaj dalej
jeszcze Singapur
Przestałem próbować zrozumieć wszystkie decyzje moich przełożonych, którzy wydają mnóstwo pieniędzy na bardzo dalekie, przeto drogie służbowe wyjazdy. Mój 2 dniowy pobyt, choć ultra krótki okazał się okrutnie intensywny, czego mogłem się spodziewać.. Dzięki proszkom udało mi się uniknąć symptomu … Czytaj dalej
noc w chmurach
Obudziłem się w samolocie i przez moment dochodziłem do tego gdzie jestem. Szefowa kilka dni temu zaproponowała spotkanie w Singapurze, obudziła się z ręka w nocniku i za wszelką cenę próbuje przepchnąć nasz azjatycki projekt. Tempo pracy przez ostatnie 2 … Czytaj dalej
Don’t cry for me Argentina
Mój brat głównie drwi i szydzi z mojego stylu życia, odrzuca przepych, zbytek i wszystko, co drogie, prestiżowe, markowe, próżniacze, pyszne i napompowane. Grubiejący w talii i w portfelu utracjusz i dorobkiewicz jak ja, który musi być łechtany przeświadczeniem o … Czytaj dalej
deszczyk – deszcz – jebudu
Nad Buenos przeszła dziś straszna burza. Późnym popołudniem przylecieliśmy z Iguazu, samolot wyleciał z opóźnieniem potem ponad 45 minut trzymali nas w samolocie nim pozwolono nam z niego wysiąść, z okien obserwowaliśmy straszny korek w stronę głównego budynku terminalu. Gdy … Czytaj dalej
kaskady – domek w lesie
W Iguazu panował potworny upał. Brat niczego się nie nauczył i choć pierwszego dnia spiekł sobie czubek głowy, czoło, kark i nos wciąż miał sobie za nic 40 stopniowy żar, który bezlitośnie lał się z nieba. Gdy wrócił mu rozsądek … Czytaj dalej
Urugwaj czyli rzeka ptaków
Montevideo było dużym zaskoczeniem. Bardzo ładne stare miasto, wielobarwne, choć biedne, wytworne sklepowe witryny i zupełnie bezpiecznie – na każdym rogu spotykaliśmy turystyczną policje. Była akurat niedziela, więc w mieście nie wiele się działo, mógłbym nawet stwierdzić że było aż … Czytaj dalej

Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.