Archiwum
Tagi
- Afganistan
- amore
- Anglia
- Arabia Saudyjska
- Australia
- Austria
- Azerbejdżan
- Bahrajn
- Bali
- Brazylia
- Chile
- Chiny
- Chorwacja
- Ekwador
- emigracja
- Estonia
- Fidżi
- Filipiny
- Francja
- GH
- Gruzja
- Hawaje
- Hiszpania
- Holandia
- Hongkong
- Indie
- Irak
- Iran
- Irlandia
- Japonia
- Kanada
- Karaiby
- Katar
- Kazachstan
- Kirgistan
- Kolumbia
- Liban
- Libia
- Malezja
- Malta
- Mądrości
- Niemcy
- Nowa Zelandia
- Oman
- Pakistan
- Palau
- Panama
- Peru
- podróże
- Polinezja
- Portugalia
- praca
- RTW
- Serbia
- Seszele
- Singapur
- St. Maarten
- studia
- Syria
- Szwajcaria
- Tadżykistan
- Tajlandia
- tanzania
- Turcja
- Turkmenistan
- USA
- Uzbekistan
- Warszawa
- Wietnam
- Wrocław
- Wyspy Cooka
- włochy
- Zanzibar
- ZEA
- związek
Tag Archives: RTW
24 godzinna Panama
Na jeden dzień wróciłem do Panamy. Początkowo trochę uprzedzony, bez przekonania, za to z niesamowitymi planami na wieczór, postanowiłem dać szansę temu miejscu. Napaliłem się tak mocno, że rano musiałem się odpalić. Z wieczorowych planów, igrzysk za pieniądze z lokalnym … Czytaj dalej
Do widzenia Aeropeurto Internacional Mariscal Sucre de Quito!
Recepcjonista z hotelu Casa Gardenia zamówił mi taksówkę na 12.30 choć mój lot był o 15. Nie protestowałem, bo w końcu pewnie wie lepiej ile zajmuje dojazd na lotnisko w sobotę. Trochę zacząłem się niecierpliwić kiedy kierowca zaczął się spóźniać … Czytaj dalej
Przepraszam się z Quito
Od rana dziś swieci słońce. Pierwszy raz od kilku dni moglem obudzić się wtedy kiedy chciałem a nie z pomocą budzika spiesząc się na kolejną zaplanowaną wycieczkę. Leniwe, beztroskie śniadanie z pięknym widokim na Quito, wypiłem chyba z 3 kubki … Czytaj dalej
Cityboy in Quito
Francesco został moim przewodnikiem drugiego dnia pobytu w Quito. Grupowa wycieczka okazała się prywatną, z czego nie robiłem żadnego problemu i chętnie dopłaciłem 95 dolarów. Droga do Quilotoa wiodła malowniczą Pan-American Highway, pokonanie całej trasy zajęło nam niecałe 3 godziny, … Czytaj dalej
Quito dzień 2 ciąg dalszy
Nie poznałem żadnego przedstawiciela lokalnego kolorytu, jakieś próby z mojej strony były, ale wszystko rozbijało się o nieznajomość hiszpańskiego, niekompatybilność, brak czasu albo ogólne niezdecydowanie. Nieznajomość hiszpańskiego w tej części świata to rzeczywiście problem, mało osób mówi tutaj po angielsku, … Czytaj dalej
Quito dzień 2
Coś mi się ubzdurało, że walutą obowiązującą w Ekwadorze są ekwadorskie peso. Nie mogąc wypłacić ich z bankomatu na lotnisku poprosiłem o nie w hotelu czym wprowadziłem recepcjonistę w konsternację. Od 16 lat używamy amerykańskich dolarów – usłyszałem od niego … Czytaj dalej
Quito
Dzięki miłemu recepcjoniście z hotelu dotarłem do klimatycznej Vista Hermosa, do której portier zawiózł mnie starodawną elegancką windą. Usiadłem na tarasie, skąd rozciągał się majestatyczny widok na nocną panoramę Quito. Poszedłem na spacer wokół Plaza de Independencia i okolicznych uliczek. … Czytaj dalej
No to jestem w Quito
W Panamie miałem 40 minut na przesiadkę na następny samolot, wydawało mi się, że z Cartageny przylecieliśmy z opóźnieniem, bo gdy wysiadałem ogłaszali już ostatnie wezwanie dla pasażerów odlatujących do Quito. Trochę jakby nabzdyczony całą tą sytuacją z rozmysłem szedłem … Czytaj dalej
Kreolska perła
Cartagena może nie zachwycać przyjezdnych, za to starówka wprost oszałamia, swoją architekturą oraz bogatą historią – jedno z najokazalszych miast kolonialnych na kontynencie południowoamerykańskim. Wewnątrz murów miejskich można spotkać miejscowych, którzy zarabiają na turystach: sprzedawców, artystów, restauratorów. Poza starówką niestety … Czytaj dalej
Spacerując po kolumbijskiej plaży
Srogo wyglądający urzędnik kontroli paszportowej na lotnisku w Cartagenie długo przeglądał mój paszport, wertując po kolei każdą stronę i zadając mi przy tym wiele pytań o cel mojej podróży. Gdy zobaczył w swoim komputerze, że to moja druga wizyta w … Czytaj dalej

Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.