Archiwum
Tagi
- Afganistan
- amore
- Anglia
- Arabia Saudyjska
- Australia
- Austria
- Azerbejdżan
- Bahrajn
- Bali
- Brazylia
- Chile
- Chiny
- Chorwacja
- Ekwador
- emigracja
- Estonia
- Fidżi
- Filipiny
- Francja
- GH
- Gruzja
- Hawaje
- Hiszpania
- Holandia
- Hongkong
- Indie
- Irak
- Iran
- Irlandia
- Japonia
- Kanada
- Karaiby
- Katar
- Kazachstan
- Kirgistan
- Kolumbia
- Liban
- Libia
- Malezja
- Malta
- Mądrości
- Niemcy
- Nowa Zelandia
- Oman
- Pakistan
- Palau
- Panama
- Peru
- podróże
- Polinezja
- Portugalia
- praca
- RTW
- Serbia
- Seszele
- Singapur
- St. Maarten
- studia
- Syria
- Szwajcaria
- Tadżykistan
- Tajlandia
- tanzania
- Turcja
- Turkmenistan
- USA
- Uzbekistan
- Warszawa
- Wietnam
- Wrocław
- Wyspy Cooka
- włochy
- Zanzibar
- ZEA
- związek
Tag Archives: USA
(zbyt?) surowo i kategorycznie o Ameryce
W Europie ludzie porozumiewają się między sobą w każdym języku. Tutaj czuje się jakbym miał do czynienia z półanalfabetami albo co najmniej osobami niedouczonymi. Ale to Ameryka. Wielu kończy niezłą szkołę, jedną z najlepszych w USA, mają niezłe mózgi, są … Czytaj dalej
spacerując po mieście
Tego samego dnia po przylocie zabrałem go na spacer po centrum, pokazałem wyjątkowe miejsca, które sam bardzo lubiłem tutaj odwiedzać, przywołałem mnóstwem barwnych wspomnień. Pracując kiedyś fizycznie za 8.50 za godzinę z zazdrością zdarzało mi się patrzeć na gości siedzących … Czytaj dalej
urodziny
Od kilku lat, co o roku, niezmiennie w marcu i lipcu staramy się spędzać nasze urodziny wyjątkowo. Lato w Prowansji, wiosna w Madrycie, cesarski Wiedeń, historyczny Kraków, rodzinny Wrocław. Jak dotąd wszystkie pomysły okazywały się być strzałem w dziesiątkę… może … Czytaj dalej
Prosta filozofia świata i życia czyli amerykanski punkt widzenia
Gdyby na świecie panowały wyraźne reguły: kto więcej posiada, kto wstaje wcześniej rano i jest bardziej pracowity, kto jest zdolniejszy, kto jest sprytniejszy, kto urodził się bogatszy, ten powinien mieć lepiej i więcej posiadać. W Ameryce pot pachnie potem, perfumy … Czytaj dalej
nisko latające samoloty
Z przykrością przyszło rozstać się z Anse Marcel a zwłaszcza uroczym Marigot po francuskiej stronie wyspy, które urzekło M. do tego stopnia, że na ostatnią kolację pojechaliśmy właśnie tam. Spektakularną paszę i bardzo profesjonalną obsługę w Le Chanteclair odkrył dla … Czytaj dalej
Miami – dzień dobry bardzo
Ledwo na dobre rozsiedliśmy się w wygodnych fotelach klasy biznes a podniebne kelnerki rozpoczęły serwowanie napojów i posiłków M rozsunął swój fotel do pozycji horyzontalnej i zasnął. Nie były wstanie obudzić go wykwintne menu ani system pokładowej rozrywki. Ujął mnie … Czytaj dalej
koniec pracy – urlop
Huragan Tomas chyba na dobre ominie Antyle szerokim łukiem, wobec tego bez większej obawy lecimy dziś do Miami, podobno nie dotrze nawet na Florydę więc mamy szansę w ogóle go nie odczuć. I tak zostawiam za soba wczorajszy dzień, bajzel … Czytaj dalej
zaliczanie w stolicy
Przepełnia mnie skrajnie optymistyczny nastrój. Nie uważam się już za zbyt skromnego i zagubionego na korytarzach międzynarodowych lotnisk, znowu krążę po Europie jak po swojej własnej ojczyźnie, znam języki, wiem co i gdzie można dobrze zjeść, kupić; nieźle ubrany, pewny … Czytaj dalej
moje SF
Od momentu, gdy samolot zaczął zniżać się do ładowania (jakby wprost znad morza), ze zwielokrotnioną intensywnością zaczęły powracać dawne wspomnienia i emocje. San Francisco ma zapach, pachnie słodkawo, ma także swój niezwykły dźwięk ulicy. Na Powell, by dotrzeć na druga … Czytaj dalej
Powrót
Odkąd podczas studiów w mojej głowie zaświtał pomysł samodzielnego wyjazdu do USA z wielkim optymizmem patrzyłem jak ten mój plan powoli przybiera konkretnego kształtu, jak z tygodnia na tydzień z niczego tworzyła się większa całość. Początkowo chciałem polecieć do Los … Czytaj dalej

Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.