Author Archives: saberblog

Nieznane's awatar

About saberblog

sabera myśli zapisane, czyli internetowa ziemia obiecana współczesnego narcyza i lansera. Jestem szczęściarzem, w czepku urodzony, z poukładanymi priorytetami, który podąża za swoją pasją. Lubię pisać bloga, bo w ten sposób obserwuję siebie i całą resztę. Udowodniłem sobie, że jestem człowiekiem wolnym i otwartym. To bardzo przyjemne uczucie, zrobić w życiu coś dla siebie, wbrew temu co mówią inni, co wypada, co należy albo trzeba. Czasem mam wrażenie, jakbym dopiero co skończył studia, niedawno zaczął pracować, dopiero co wyemigrował z Polski, rzucił pracę, wyruszył w podróż dokoła świata, odwiedził ponad 90 krajów. Innym razem łapię się za głowę, ile to już lat minęło, ile po drodze się wydarzyło. Czas jest fajną materią, taką bezkresną i niedotykalną. Fajnie obserwować emocje swoje i innych. Elektroniczny pamiętnik staram się prowadzić w miarę systematycznie – to jedna z niewielu rzeczy, które w życiu robie naprawdę regularnie, bo zwykle na bakier u mnie z obowiązkowością. Czasem wracam do spraw np. sprzed roku i okazuje się, że gdy patrzę na tamten czas choćby z perspektywy dwunastu miesięcy, widzę, że był on naprawdę wypełniony. Myślę że gdyby nie ten blog, brakowałoby mi życiowego „pionu”. A tak zawsze mogę spojrzeć na przeszłość z dystansu i zobaczyć czy udało mi się zrealizować swój zamierzony plan, zweryfikować gdzie popełniłem błędy albo po prostu pamiętać o tych wszystkich miłych wydarzeniach, których byłem uczestnikiem.

Gdy nie masz nic i gdy masz wszystko

Przeglądałem dziś swoje stare notki, te napisane po powrocie z Australii, kiedy to moja ówczesna szefowa zrobiła mnie w jajo, a mnie opadły klapki z oczu. Notatki… Ile ich się nazbierało przez lata – moje słowa, cudze słowa, takie, które … Czytaj dalej

Opublikowano Brak kategorii | Otagowano | 4 Komentarze

Prawie dwa tygodnie później

Jestem już prawie dwa tygodnie w nowym miejscu i muszę przyznać, że naprawdę bardzo mi się tu podoba. Jednocześnie mam wrażenie, że mój mózg pracuje na najwyższych obrotach. Tyle nowych twarzy, imion, systemów i tematów pojawia się naraz, że momentami … Czytaj dalej

Opublikowano praca | Otagowano | 2 Komentarze

2 dzień – z dala od niepokoju

Mam takie zaległości w pisaniu notek na bloga i dobieraniu do nich zdjęć, że co bardziej czujni czytelnicy bez trudu wyłapują, że kompletnie nie trzymam się chronologii. Czasem sama notatka pojawia się długo po wydarzeniach, do których się odnosi, przez … Czytaj dalej

Opublikowano praca | Otagowano , | Dodaj komentarz

1 dzień w nowej pracy

Więc tak stawiłem się pierwszego dnia w biurze i od razu poczułem powiew młodości – wokół mnie kilkanaście nowych osób, a ja oczywiście statystycznie zawyżałem średnią wieku. Większość to juniorzy na pierwszym roku magisterki, dla części to pierwsza praca, dla … Czytaj dalej

Opublikowano Brak kategorii | 7 Komentarzy

Weekend przed skokiem w nieznane

Weekend minął mi spokojnie, trochę jak złapanie oddechu przed czymś nowym. Dużo odpoczywałem, pobyłem sam ze sobą. Wieczorem wybrałem się z M. na spacer wokół toru wyścigów konnych, powietrze było ciepłe, a zachodzące słońce barwiło niebo na złoto, szkoda byłoby … Czytaj dalej

Opublikowano praca | Otagowano | 1 komentarz

Kiedy kończy się rozdział, a zostają ludzie

Ostatnie dni upłynęły pod znakiem celebrowania naszych małych, biurowych rytuałów – tych wszystkich nawyków, które przez lata wypracowaliśmy z moją ulubioną ekipą „biurowych spiskowców”. W poniedziałek i wtorek niektórzy specjalnie zwlekali się z łóżek trochę wcześniej, tylko po to, żeby … Czytaj dalej

Opublikowano praca | Otagowano | Dodaj komentarz

Kiedy drzwi zamykają się same

I nagle okazało się, że nie tylko ja postanowiłem w styczniu zamknąć za sobą stare drzwi, oprócz mnie wypowiedzenie złożyły inne osoby. W tym momencie zaczął materializować się ten niewygodny scenariusz, o którym od miesięcy mówiło się półgłosem: że to … Czytaj dalej

Opublikowano praca | Otagowano | 4 Komentarze

Bangkok – dzień 2

Spałem dziś wyjątkowo głęboko, ani razu nie obudziłem się w nocy, ale trochę sobie w tym pomogłem.. Dopiero nad ranem wyrwały mnie ze snu pierwsze promienie słońca – zapomniałem zasunąć kotary. Przez krótką chwilę, jeszcze na granicy snu i jawy, … Czytaj dalej

Opublikowano podróże | Otagowano , | Dodaj komentarz

Bangkok – dzień 1

Lecąc do Bangkoku zastanawialem się jak chciałbym spędzić te kilka dni w stolicy Syjamu. Pomyślałem sobie, że tym razem chciałbym zobaczyć miejsca, których wcześniej nie widziałem. W internecie przypadkowo znalazłem aplikację do rezerwowania lokalnych wycieczek i – ku mojemu zaskoczeniu … Czytaj dalej

Opublikowano podróże | Otagowano , | Dodaj komentarz

Dzień 9 – Rangun na pożegnanie, Bangkok na horyzoncie

Wczoraj wróciłem do Rangunu i po popołudniowym zwiedzaniu marzyłem już tylko o jednym – usiąść i nic nie robić. Totalne nieróbstwo. Po kilku dniach nieustannego maratonu: zwiedzania, ciągłego przemieszczania się, godzin spędzonych w samochodzie, lotnisk, przelotów, odpraw i kontroli bezpieczeństwa, … Czytaj dalej

Opublikowano podróże | Otagowano , | 4 Komentarze