Author Archives: saberblog

Nieznane's awatar

About saberblog

sabera myśli zapisane, czyli internetowa ziemia obiecana współczesnego narcyza i lansera. Jestem szczęściarzem, w czepku urodzony, z poukładanymi priorytetami, który podąża za swoją pasją. Lubię pisać bloga, bo w ten sposób obserwuję siebie i całą resztę. Udowodniłem sobie, że jestem człowiekiem wolnym i otwartym. To bardzo przyjemne uczucie, zrobić w życiu coś dla siebie, wbrew temu co mówią inni, co wypada, co należy albo trzeba. Czasem mam wrażenie, jakbym dopiero co skończył studia, niedawno zaczął pracować, dopiero co wyemigrował z Polski, rzucił pracę, wyruszył w podróż dokoła świata, odwiedził ponad 90 krajów. Innym razem łapię się za głowę, ile to już lat minęło, ile po drodze się wydarzyło. Czas jest fajną materią, taką bezkresną i niedotykalną. Fajnie obserwować emocje swoje i innych. Elektroniczny pamiętnik staram się prowadzić w miarę systematycznie – to jedna z niewielu rzeczy, które w życiu robie naprawdę regularnie, bo zwykle na bakier u mnie z obowiązkowością. Czasem wracam do spraw np. sprzed roku i okazuje się, że gdy patrzę na tamten czas choćby z perspektywy dwunastu miesięcy, widzę, że był on naprawdę wypełniony. Myślę że gdyby nie ten blog, brakowałoby mi życiowego „pionu”. A tak zawsze mogę spojrzeć na przeszłość z dystansu i zobaczyć czy udało mi się zrealizować swój zamierzony plan, zweryfikować gdzie popełniłem błędy albo po prostu pamiętać o tych wszystkich miłych wydarzeniach, których byłem uczestnikiem.

Gdzieś gdzie czas stanął w miejscu

W dzieciństwie, gdy miałem 12 czy 13 lat moi rodzice zabierali nas z bratem nad jezioro do Rudna koło Sławy w woj. lubuskim. Na terenie ośrodka wypoczynkowego dzierżawili tam domek, taki drewniany, zwykły, z weranda i okiennicami, położony w lesie, … Czytaj dalej

Dodaj komentarz

Belgrad – Gdańsk – Toruń – Sopot

W Belgradzie głównie lalo, ale tak porządnie, rzęsiście, dosłownie ściana deszczu i potoki na chodniku. W lipcu czy sierpniu zwykle nie da się tam oddychać, przejście na drugą stronę ulicy w pełnym słońcu oznacza grube plamy potu na plecach i … Czytaj dalej

Opublikowano podróże | Otagowano , | 3 Komentarze

Polewka z Amerykanów

Jeden z naszych dyrektorów wybrał się w delegacje do Rosji. Prawie wszyscy obcokrajowcy wyjeżdzający do Rosji muszą wcześniej ubiegać się o wizę, cała procedura jest trochę skomplikowana i zajmuje kilku dni, bo wymaga zaproszenia, zaświadczenia o ubezpieczeniu i paru innych … Czytaj dalej

Opublikowano praca | Otagowano , | 2 Komentarze

kolacja w Bistro 1 Dublis czyli kulinarny performance

Zaprosilem M na kolacje do Bistro 1. M. lubi dobrze zjeść, ale nie musi to być ambrozja. Podobają jej się ciekawe polaczenia smaków i świeżych składników, chętnie podgląda przygotowanie potraw by potem wykorzystać niektóre elementy we własnej kuchni. Nie musiałem … Czytaj dalej

Opublikowano podróże | Otagowano , | Dodaj komentarz

Ryga – Wilno

Fajna ta Ryga, ale jeszcze lepsi Łotysze, albo oni wszyscy wyglądają tak apetycznie albo akurat odbywały się w mieście wybory mistera Łotwy, bo co krok smakowite ciacha wynajdowałem, maszerujące ulicami stadnie i nie mogłem przestać myśleć o tym, co bym … Czytaj dalej

Opublikowano podróże | Otagowano , , | 1 komentarz

Coraz ciekawiej sie robi

Coraz ciekawiej robi się w robocie, czystki trwają głównie w controllingu, strzelają na oślep, głowy spadają, póki trafiało w innych było mi wszystko jedno, ale w zeszły poniedziałek trafiło na K. – usłyszała magiczne zdanie: likwidujemy twoje stanowisko. Korporacja jest … Czytaj dalej

Opublikowano podróże, praca | Otagowano , , | 4 Komentarze

Przyszłość

M. raz po raz klapie o tym jak to planuje otworzyć własną restauracje albo zacząć karierę, jako sommelier. Bez kapitału, jasnego planu, bliżej określonej lokalizacji czy nawet wspólnika. Słucham tych jego pomysłów od kilku lat i kiwam głową w geście … Czytaj dalej

Otagowano | Dodaj komentarz

Budowanie swojej historii

Urodziny. Kolonia. Sprezentowałem sobie kilkugodzinny morderczy maraton w barwach United Color of Benetton. Przed północą spocony i obolały padłem z wycieńczenia, by wcześnie rano w strugach deszczu wracać do Zurychu. 3 dni w Zurychu, przeplatane powtórkami z Rumunii. Te same … Czytaj dalej

Otagowano | 6 Komentarzy

Bum bum cyk cyk bum bum puu

Spędzamy we dwoje wakacje na południu Włoch. M. zostaje jeszcze potem u rodziny kolejny tydzień a ja w poniedziałek wracam do Szwajcarii. Pierwsze cztery dni spędziliśmy na północ od Brindisi w Fasano w pięknie utrzymanym malutkim hotelu Al Mirador prawdziwej … Czytaj dalej

Opublikowano podróże | Otagowano , | 7 Komentarzy

Włoski macho na plaży

Wczesnym rankiem pojechaliśmy na plażę podsmażyć lekko nasze ciałka. Plaża Lido Verde wydała się być do tego odpowiednim miejscem. W kasie wypożyczyłem leżaki i parasol. M. zapragnął prasówki, czegos łatwego i przyjemnego do poczytania, gdy bedzie prażył się w słońcu. … Czytaj dalej

Opublikowano podróże | Otagowano , , | 1 komentarz