Author Archives: saberblog

Nieznane's awatar

About saberblog

sabera myśli zapisane, czyli internetowa ziemia obiecana współczesnego narcyza i lansera. Jestem szczęściarzem, w czepku urodzony, z poukładanymi priorytetami, który podąża za swoją pasją. Lubię pisać bloga, bo w ten sposób obserwuję siebie i całą resztę. Udowodniłem sobie, że jestem człowiekiem wolnym i otwartym. To bardzo przyjemne uczucie, zrobić w życiu coś dla siebie, wbrew temu co mówią inni, co wypada, co należy albo trzeba. Czasem mam wrażenie, jakbym dopiero co skończył studia, niedawno zaczął pracować, dopiero co wyemigrował z Polski, rzucił pracę, wyruszył w podróż dokoła świata, odwiedził ponad 90 krajów. Innym razem łapię się za głowę, ile to już lat minęło, ile po drodze się wydarzyło. Czas jest fajną materią, taką bezkresną i niedotykalną. Fajnie obserwować emocje swoje i innych. Elektroniczny pamiętnik staram się prowadzić w miarę systematycznie – to jedna z niewielu rzeczy, które w życiu robie naprawdę regularnie, bo zwykle na bakier u mnie z obowiązkowością. Czasem wracam do spraw np. sprzed roku i okazuje się, że gdy patrzę na tamten czas choćby z perspektywy dwunastu miesięcy, widzę, że był on naprawdę wypełniony. Myślę że gdyby nie ten blog, brakowałoby mi życiowego „pionu”. A tak zawsze mogę spojrzeć na przeszłość z dystansu i zobaczyć czy udało mi się zrealizować swój zamierzony plan, zweryfikować gdzie popełniłem błędy albo po prostu pamiętać o tych wszystkich miłych wydarzeniach, których byłem uczestnikiem.

Oahu – Zemsta Mormonów – Dzień z ukulele w tle

Po Hilton Village, miasta w mieście, z siecią własnych sklepów, pałacyków, otwartych basenów, kortów, boisk, oczek wodnych zdecydowaliśmy zapuścić się w inne dzielnice miasta. Po paru godzinach jeżdżenia w kółko, obejrzeniu dzielnic mieszkaniowych z drogimi apartamentowcami, willami, dzielnicy administracyjnej, Aloha … Czytaj dalej

Opublikowano podróże | Otagowano , , | 4 Komentarze

Lekcje poglądowe na Big Island

Gdy miałem 12 lat pamiętam jak na lekcjach geografii uczyliśmy się o wulkanach, ruchach płyt tektonicznych, geologii, o powstaniu całej planety Ziemi – od postaci ognistej kuli, poprzez stygnięcie, po zamieszkanie przez istoty żywe i z jakim uwielbieniem czytałem wtedy … Czytaj dalej

Opublikowano podróże | Otagowano , , | 6 Komentarzy

Maui – Relax this ain't the mainland

Bezczynnie wylegiwać się na plaży mogę przez góra 2-3 dni. Nie po to leciałem 10tys km żeby całe 2 tygodnie spędzić tylko na Waikiki zwłaszcza, że wokoło pełno jest innych wartych zobaczenia przynajmniej raz w życiu wysp. Bardzo wcześnie rano, … Czytaj dalej

Opublikowano podróże | Otagowano , , | 5 Komentarzy

Lodzik po hawajsku, ale bez połyku – Japończycy atakują – sugar daddy – z obserwacji plaży

Napaliliśmy się jak dzieci na hawajskie shaved ice carem, które na obrazkach wyglądały bardzo kusząco i smakowicie, w rzeczywistości okazały się kruszonym lodem polanym słodkim syropem z truskawek, guawy, papai, marakui i innych owoców – ledwo włożyłem sobie tą tęczową … Czytaj dalej

Opublikowano podróże | Otagowano , , | 3 Komentarze

Aloha state of mind

Noc w hotelu przy lotnisku minęła spokojnie, podczas gdy ja przespałem całe 6 godzin, M wiercił się i kręcił przekładając z boku na bok, bo różnica czasu dawała mu we znaki. Wczesno poranny lot do Honolulu okazał o wiele bardziej … Czytaj dalej

Opublikowano podróże | Otagowano , , | 6 Komentarzy

zapominanie o pracy

Jeszcze poprzedniego dnia do późna wieczór siedziałem za biurkiem biorąc udział w telekonferencji. Nasz dostawca i moja szefowa na zmianę z dyrektorem mędrkowali na temat liczb, statystyk, trendów i strategii rozwoju, podczas gdy ja niecierpliwie raz po raz spoglądałem na … Czytaj dalej

Opublikowano podróże | Otagowano , , | 3 Komentarze

Hau’oli Lanui

Sąsiad Mauerhofer zakręcił nam wodę w budynku. Okazało się przy tym, kto stoi za nalotami policji, anonimowymi listami z uwagami o zbyt hałaśliwym seksie, szuraniu, nieumytych schodach i głośnej muzyce po 21. M przygotował sobie na kartce, co chciał mu … Czytaj dalej

Opublikowano emigracja, podróże, Szwajcaria | Otagowano , , , | 3 Komentarze

kawka, winko i spacerek – tam gdzie prowadzą wszystkie drogi

Byłem w Rzymie. Raptem parę dni. Pojechaliśmy trochę pospacerować, napić się kawy, popatrzeć na zabytki, na ludzi, na zieleń. Taki przedłużony weekend w innym świecie, innym mieście, innym klimacie. Krótka ucieczka od ciemnego, krótkiego chłodnego szwajcarskiego lata. Nie była to … Czytaj dalej

Opublikowano podróże | Otagowano , , , , | 3 Komentarze

poranny dylemat

Wychodzę dziś rano do pracy, zadowolony i szczęśliwy, bo kurs franka rośnie w kosmos, przez co nie odczuje po kieszeni ostatnich zakupów we Włoszech, oszczędności rosną w kierunku mlecznej drogi, 3 tygodniowe wakacje w Stanach będą tanie jak barszcz, a … Czytaj dalej

Opublikowano emigracja, Szwajcaria | Otagowano | 3 Komentarze

miłośnik dolce vita

Odniosłem mały sukces a cieszyłem się nim jak dziecko, niewymuszony uśmiech towarzyszył bez przerwy do końca dnia, nawet w pociągu z Mediolanu czułem euforie. Pojechałem odwiedzić dostawce, przyzwyczajony do prowadzenia rozmów po angielsku zostałem zaskoczony sytuacją, w której jedna z … Czytaj dalej

Opublikowano podróże, praca | Otagowano , , , | 6 Komentarzy