Archiwum
Tagi
- Afganistan
- amore
- Anglia
- Arabia Saudyjska
- Australia
- Austria
- Azerbejdżan
- Bahrajn
- Bali
- Brazylia
- Chile
- Chiny
- Ekwador
- emigracja
- Estonia
- Fidżi
- Filipiny
- Francja
- GH
- Gruzja
- Hawaje
- Hiszpania
- Holandia
- Hongkong
- Indie
- Irak
- Iran
- Irlandia
- Japonia
- Kanada
- Karaiby
- Katar
- Kazachstan
- Kirgistan
- Kolumbia
- Liban
- Libia
- Malezja
- Malta
- Mjanmar
- Mądrości
- Niemcy
- Nowa Zelandia
- Oman
- Pakistan
- Palau
- Panama
- Peru
- podróże
- Polinezja
- Portugalia
- praca
- RTW
- Serbia
- Seszele
- Singapur
- St. Maarten
- studia
- Syria
- Szwajcaria
- Tadżykistan
- Tajlandia
- tanzania
- Turcja
- Turkmenistan
- USA
- Uzbekistan
- Warszawa
- Wietnam
- Wrocław
- Wyspy Cooka
- włochy
- Zanzibar
- ZEA
- związek
Author Archives: saberblog
Boracay
Pierwszego wieczoru po pojechaliśmy do centrum zobaczyć jak prezentuje się centrum Boracay nocą. Pierwsze wrażenie było takie, że zobaczyłem korki, syf, kiłę i mogiłę, straszną tandetę i komercje, jak na jakimś odpuście, poza tym dzikie tłumy, rozwrzeszczane dzieciaki, pijana młodzież, … Czytaj dalej
Lantau
Radość, szczęście i dziecięcy zachwyt malują się głównie na twarzy M. Ile razy spacerujemy po ulicach Tsim Sha Tsui, otoczony wysokościowcami, niezliczoną przytłoczony niezliczoną ilością neonów reklam, kolorowych wystaw sklepów i odurzony zapachami wydobywającym się z lokalnych restauracji chodzi jak … Czytaj dalej
Hongkong – Manila
Nasz samolot do Manili odlatywał po 22, wymyśleśmy sobie, że na lotnisko dotrzemy tak jak wcześniej, zwykłym miejskim autobusem i za śmieszne małe pieniądze. Z pokoju wyszliśmy przed 19 i trochę nam zeszło wymeldowanie się z hotelu. Nasza rezerwacja trwała … Czytaj dalej
Hongkong – trudne początki
M. uśmiechał się nerwowo gdy przedzieraliśmy się przez gąszcz korytarzy i tłumy głośnych sprzedawców stoisk w Chunking Mansion. Powiew takiej egzotyki fascynował go, ale i niepokoił, dostrzegłem nawet strach i zniesmaczenie w jego oczach, gdy windą wjeżdżaliśmy na piętro naszego … Czytaj dalej
Na pierwszy ogień Hongkong
Do Hongkongu przylecieliśmy grubo po 19, nim przeszliśmy przez kontrolę paszportową i odebraliśmy nasze bagaże była już prawie godzina 21. Aby otworzyć się na przygody, zamiast wziąć z lotniska taksówkę, zdecydowaliśmy się na opcję pt. tradycyjny miejski autobus A21. Znalezienie … Czytaj dalej
Nasze wspólne wakacje
Już w zeszłym roku wybłagałem na M. żeby zgodził się polecieć ze mną na urlop do Azji. Może tak, zgodzić się to zawsze zgadza, ale przepchnąć w pracy swój zaplanowany urlop to już inna para kaloszy. Za dużo tam zależności, … Czytaj dalej
Tydzień we Wrocławiu
Ostatni dzień zajęć przyjąłem z nieukrywaną ulgą, że to już wreszcie koniec. Maria Grazia nieźle przeczołgała nas przez te dwa tygodnie, zorganizowała prawdziwą powtórkę materiału tak że gdy wychodziłem ze szkoły mózg mi parował, a w ostatni piątek ucieszyłem się, … Czytaj dalej
Piza – dzień 13
Pobyt w Pizie będzie kojarzył mi się z zimnymi rękami, marznięciem i leżeniem pod grubą kołdrą w ciągu dnia. Wszystko przez to, że ta cholerna babcia w ogóle nie grzeje w mieszkaniu. Na zewnątrz jest 17 stopni a w pokoju … Czytaj dalej
Piza – dzień 5
Moja gospodyni mieszka w pięknym 180 metrowym domu, położonym przy ulicy znajdującej się po drugiej stronie dworca kolejowego Pisa Centrale. Do dworca mam 3 minuty pieszo, a do szkoły, w której odbywa się kurs raptem 7. Moja gospodyni zajmuje kilkupokojowe … Czytaj dalej
Piza – dzień 2 i 3
W ramach weekendowego nicnierobienia i błogiego relaksu wybrałem się na spacer do Lukki i Florencji. Pizę zostawiam sobie na pozostałe dni, w końcu tutaj będę przebywał najczęściej, więc i okazji do poznawania miasta będzie co niemiara. Lucca podobała się M … Czytaj dalej

Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.