Archiwum
Tagi
- Afganistan
- amore
- Anglia
- Arabia Saudyjska
- Australia
- Austria
- Azerbejdżan
- Bahrajn
- Bali
- Brazylia
- Chile
- Chiny
- Ekwador
- emigracja
- Estonia
- Fidżi
- Filipiny
- Francja
- GH
- Gruzja
- Hawaje
- Hiszpania
- Holandia
- Hongkong
- Indie
- Irak
- Iran
- Irlandia
- Japonia
- Kanada
- Karaiby
- Katar
- Kazachstan
- Kirgistan
- Kolumbia
- Liban
- Libia
- Malezja
- Malta
- Mjanmar
- Mądrości
- Niemcy
- Nowa Zelandia
- Oman
- Pakistan
- Palau
- Panama
- Peru
- podróże
- Polinezja
- Portugalia
- praca
- RTW
- Serbia
- Seszele
- Singapur
- St. Maarten
- studia
- Syria
- Szwajcaria
- Tadżykistan
- Tajlandia
- tanzania
- Turcja
- Turkmenistan
- USA
- Uzbekistan
- Warszawa
- Wietnam
- Wrocław
- Wyspy Cooka
- włochy
- Zanzibar
- ZEA
- związek
Category Archives: podróże
O Rio i tak napisano już wszystko…
Jeszcze na długo przed przyjazdem do Brazylii wykupiłem sobie wycieczkę na Górę Cukru i Corcovado. Ale Dopiero dziś wieczorem zorientowałem się, że wjazd pod Statuę Chrystusa to całkiem inna wycieczka więc szczerze mówiąc lekko zgłupiałem co miałbym oglądać nazajutrz. Jak … Czytaj dalej
Dziś lecę do Rio
Do Rio leciałem Latamem przez Sao Paulo. Na lotnisku pojawiłem się ponad dwie godziny przed czasem nosząc się z planem miło sobie spędzić czas oczekiwania na wylot w tutejszym loungu. Znowu byłem jakiś otumaniony, bo na lotach krajowych loungu nie … Czytaj dalej
Manaus
Nie wiem co mnie podkusiło żeby wieczorem wyjść samotnie na miasto i pójść coś zjeść. Ze względu na bezpieczeństwo nie kusiło mnie ruszyć wprost przed siebie by zagubić się w gąszczu ulic, byłem za nadto rozważny, myślałem raczej żeby udać … Czytaj dalej
Dzień nad Rio Negro
Dzisiaj wcześnie rano znowu przebyłem całą trasę od siebie do hotelu Tripicana skąd wyruszała nasza całodniowa wyprawa łodzią do zbiegu dwóch rzek Amazonki i Rio Negro a stamtąd do amazońskiej dżungli. Gdy Rio Negro łączy się z Solimoes, by dalej … Czytaj dalej
W sercu Amazonii
Manaus z góry w nocy wygląda jak rozświetlona osada w środku czarnej dziury. Mieliśmy pół godziny opoźnienia i bałem się że mój kierowca zniecierpliwi się i odjedzie. Na szczęście czekał na mnie i gdy tylko przeszedłem przez kontrolę paszportową i … Czytaj dalej
24 godzinna Panama
Na jeden dzień wróciłem do Panamy. Początkowo trochę uprzedzony, bez przekonania, za to z niesamowitymi planami na wieczór, postanowiłem dać szansę temu miejscu. Napaliłem się tak mocno, że rano musiałem się odpalić. Z wieczorowych planów, igrzysk za pieniądze z lokalnym … Czytaj dalej
Do widzenia Aeropeurto Internacional Mariscal Sucre de Quito!
Recepcjonista z hotelu Casa Gardenia zamówił mi taksówkę na 12.30 choć mój lot był o 15. Nie protestowałem, bo w końcu pewnie wie lepiej ile zajmuje dojazd na lotnisko w sobotę. Trochę zacząłem się niecierpliwić kiedy kierowca zaczął się spóźniać … Czytaj dalej
Przepraszam się z Quito
Od rana dziś swieci słońce. Pierwszy raz od kilku dni moglem obudzić się wtedy kiedy chciałem a nie z pomocą budzika spiesząc się na kolejną zaplanowaną wycieczkę. Leniwe, beztroskie śniadanie z pięknym widokim na Quito, wypiłem chyba z 3 kubki … Czytaj dalej
Cityboy in Quito
Francesco został moim przewodnikiem drugiego dnia pobytu w Quito. Grupowa wycieczka okazała się prywatną, z czego nie robiłem żadnego problemu i chętnie dopłaciłem 95 dolarów. Droga do Quilotoa wiodła malowniczą Pan-American Highway, pokonanie całej trasy zajęło nam niecałe 3 godziny, … Czytaj dalej
Quito dzień 2 ciąg dalszy
Nie poznałem żadnego przedstawiciela lokalnego kolorytu, jakieś próby z mojej strony były, ale wszystko rozbijało się o nieznajomość hiszpańskiego, niekompatybilność, brak czasu albo ogólne niezdecydowanie. Nieznajomość hiszpańskiego w tej części świata to rzeczywiście problem, mało osób mówi tutaj po angielsku, … Czytaj dalej

Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.