Tag Archives: amore

Turyn – dzień 2

Rano obudził się pierwszy, wstał, rozsunął wielkie okiennice. Do pokoju wpadły promienie słońca i rozniosły się dźwięki ulicy. Jak zauważył że pól śnięty otwieram jedne oko z radosną miną ryknął ‚Nessun dorma’ w wykonaniu którego nie sposób zapomnieć. Na sam … Czytaj dalej

Opublikowano podróże | Otagowano , , | Dodaj komentarz

Turyn – dzień 1

Pomysł na wyjazd rzucił on, chciał pokazać mi swoje Włochy a że ograniczyć musieliśmy się do wyjazdu w weekend, padło na Turyn. Wspólny wyjazd, był dla nas sprawdzianem i okazją by się ‚po dotykać’ i poobserwować w mniej codziennych sytuacjach. … Czytaj dalej

Opublikowano podróże | Otagowano , , | Dodaj komentarz

Berno – dzień 89

Wieczór spędziliśmy razem u niego w domu. Przyniosłem butelkę czerwonego wina i mały prezent dla jego kota. Uważam to za głupotę, ale wewnętrzny głos podpowiedział mi, że powinienem się odpowiednio starać i może nawet szukać sojuszników co by ta nasza … Czytaj dalej

Opublikowano Brak kategorii | Otagowano | Dodaj komentarz

Bern – dzień 82/83

Dai! Dimmi, cosa ti manca ? Sei mica, monca! Sei fatta bene, Sei fatta… Che cos’altro, vuoi… Se t’ha portato, Via, lui! Una madre, Tu almeno, ce l’hai, Ed un fratello, Anche se, la sua corte, non vuoi… Dai! Ma, … Czytaj dalej

Opublikowano Brak kategorii | Otagowano | Dodaj komentarz

Berno – dzień 81

W Dublinie na każdym kroku napotykałem Polaków. Sam mieszkam zagranicą, ale w Szwajcarii tego nie ma. Szkolenie trwało 2 dni, w pierwszym dniu zaniepokoiła mnie ilość osób, która się na nim pojawiła, miało być 60 a przyszło 12. Valerie na … Czytaj dalej

Opublikowano Brak kategorii | Otagowano , , | Dodaj komentarz

Dublin – dzień 1

Ucieszyłem się na ten wyjazd bo to zawsze jakaś odmiana od szwajcarskich landszaftów. Zorganizowałem sobie podróż tak, by w niedziele wieczorem spotkać się z kolegą z dawnej pracy i razem wyskoczyć na piwo do pubu. Wcześniej wypadało przygotować się do … Czytaj dalej

Opublikowano Brak kategorii | Otagowano , , , | Dodaj komentarz

Berno – dzień 63

Wieczorem po pracy przyjechał do mnie Marco i zaprosił do siebie. Zabrałem butelkę wina i skorzystałem z okazji by spędzić ten wieczór razem. Zrobiliśmy sobie kameralne party na podłodze u niego w salonie. Wciąż popełniam gafy z winy słabej znajomości … Czytaj dalej

Otagowano , | Dodaj komentarz

Berno – dzień 57

Spotkanie z Marko zapamiętam na długo. Fajny, bo południowej urody, męski, zabawny, i na dodatek rozgarnięty facet. I jeszcze wykazał się dużą wyrozumiałością dla moich nieudolnych prób komunikowania się w jego własnym języku. Mój włoski nie był może najgorszy, bo … Czytaj dalej

Otagowano , | Dodaj komentarz

Berno – dzień 56

Ostatnie dni minęły mi nader szybko. Ucieszyłem się, że przyjechała do mnie matka, przywiozła te wszystkie frykasy i zabiła nudę i monotonię, która powoli zaczęła wkradać się pomiędzy dni spędzane na zwolnieniu. Gdyby nie jej towarzystwo, stałbym się zgnuśniałym, marudnym … Czytaj dalej

Opublikowano Brak kategorii | Otagowano , , | Dodaj komentarz