Tag Archives: amore

Berno – dzień 476

Lubię te nasze wspólnie spędzane chwile, kiedy w ciepłe jesienne popołudnie siedzimy obaj na pustej, kamienistej plaży, nad rzeką, czasami w ogóle nie rozmawiamy tylko w milczeniu wsłuchujemy się w szum nurtu Aary, łapiemy ostatnie tego roku promienie słońca, patrzymy … Czytaj dalej

Otagowano , | Dodaj komentarz

Berno – rok później

Marco wciąż jest pociągający. Czasami, kiedy budzę się wcześniej od niego lubię popatrzeć jak smacznie śpi. Wciąż jest pociągający i wciąż nie mogę się nacieszyć jego widokiem – mógłbym patrzeć na niego godzinami: na kruczo ciemne włosy, czarne brwi, regularne … Czytaj dalej

Opublikowano Brak kategorii | Otagowano | 1 komentarz

Berno – dzień 306

Musieliśmy odwołać z M nasz wyjazd do Toskanii. Szef niespodziewanie cofnął mu urlop w związku z Euro2008. Przepadała nam zaliczka za wynajęty dom i raczej nie odzyskamy tych pieniędzy. W mojej firmie byłoby to nie do pomyślenia ale u niego … Czytaj dalej

Opublikowano Brak kategorii | Otagowano | 1 komentarz

każdy powinien być szczęśliwy

Pomysł spędzenia weekendu z P i E był absolutnym strzałem w dziesiątkę. Pomimo tego ze źle się czułem zostawiając sierściucha na 3 dni bez opieki (wbrew wyraźnym zaleceniom) i pozwoliłem zwiędnąć dwóm kwiatkom to i tak było warto. Dwie noce … Czytaj dalej

Opublikowano Mądrości, praca | Otagowano , , , , , | Dodaj komentarz

Amsterdam

Zły nastrój jeszcze trwał, gdy M wrócił do hotelu. Milczeliśmy albo zdawkowo udzielaliśmy sobie odpowiedzi. Ta dziwna sytuacja ciągnęła, kiedy kładliśmy się spać. Łóżko miało dobre 2.5m mogliśmy, więc położyć się nie dotykając się wcale, każdy po swojej stronie. Ja … Czytaj dalej

Opublikowano Brak kategorii | Otagowano , , | Dodaj komentarz

Amsterdamskie che sara, sara

Razem z Marco jeszcze z zeszłym roku planowaliśmy wspólny wyjazd do Amsterdamu. Wprawieni w przebywaniu ze sobą non stop z niecierpliwością liczyliśmy dni do daty wylotu. Nasi znajomi z Włoch podsunęli nam super ofertę hotelu w centrum miasta, na co … Czytaj dalej

Opublikowano Brak kategorii | Otagowano , , | 1 komentarz

bo w przyrodzie nic nie ginie

w czym przejawia się włoski faszyzm

Opublikowano Brak kategorii | Otagowano , | Dodaj komentarz

Święta w domu

Na sama myśl o świętach w domu cieszyłem się na ten wyjazd. Po serii kolacji świątecznych w pracy liczyłem dni kiedy spakuje swoje walizki i wsiądę do samolotu, który zabierze mnie do domu. Tyle frajdy sprawiło mi kupowanie wszystkim prezentów, … Czytaj dalej

Opublikowano Brak kategorii | Otagowano , , | Dodaj komentarz

A potem umieramy jak żyjemy.

Niektórzy wolą uderzać w ludzi, bo tak strasznie boją się że inni uderzą w nich. Coś przecież trzeba zrobić by być górą. Trzeba się bronić. Nauczono ich walczyć na wszelki wypadek, czym bardziej są samotni i opuszczeni, tym bardziej uderzają … Czytaj dalej

Opublikowano Brak kategorii | Otagowano | Dodaj komentarz

Berno – dzień 126

Marco po raz drugi zapytał mnie czy nie chciałbym z nim zamieszkać. Za pierwszym razem zbyłem go żartem, za drugim razem wyczuł odpowiedni moment i zapytał wprost. Na moją odpowiedź, że mam wątpliwości, czy to nie za wcześnie usłyszałem, że … Czytaj dalej

Otagowano , | Dodaj komentarz