Archiwum
Tagi
- Afganistan
- amore
- Anglia
- Arabia Saudyjska
- Australia
- Austria
- Azerbejdżan
- Bahrajn
- Bali
- Brazylia
- Chile
- Chiny
- Ekwador
- emigracja
- Estonia
- Fidżi
- Filipiny
- Francja
- GH
- Gruzja
- Hawaje
- Hiszpania
- Holandia
- Hongkong
- Indie
- Irak
- Iran
- Irlandia
- Japonia
- Kanada
- Karaiby
- Katar
- Kazachstan
- Kirgistan
- Kolumbia
- Liban
- Libia
- Malezja
- Malta
- Mjanmar
- Mądrości
- Niemcy
- Nowa Zelandia
- Oman
- Pakistan
- Palau
- Panama
- Peru
- podróże
- Polinezja
- Portugalia
- praca
- RTW
- Serbia
- Seszele
- Singapur
- St. Maarten
- studia
- Syria
- Szwajcaria
- Tadżykistan
- Tajlandia
- tanzania
- Turcja
- Turkmenistan
- USA
- Uzbekistan
- Warszawa
- Wietnam
- Wrocław
- Wyspy Cooka
- włochy
- Zanzibar
- ZEA
- związek
Author Archives: saberblog
Winiarnie
Lokalne wina kaukaskie są najstarsze na świecie, wkraczają na globalny rynek z dwojoną siłą. W Tbilisi nie brak popularnych, utrzymanych w europejskim stylu winiarni. W Kachetii, w sercu kraju, w której tradycja winiarska ma już ponad 7 tys. lat, coraz … Czytaj dalej
Kazbegi
Rankiem wraz z naszym przewodnikiem wybraliśmy się do miasteczka Kazbegi stanowiący główny punkt wypadowy w jedną z najbardziej spektakularnych a jednocześnie przyjaźnie dostępną grup wysokogórskich w całym regionie. Pierwszym przystankiem w naszej podróży była pocztówkowo ulokowana twierdza Ananuri ulokowana na … Czytaj dalej
Tbilisi
Stare Miasto Tbilisi jest bardzo romantyczne, dobrze widać w tym miejscu dążenia Gruzji do lepszej przyszłości. Kręte uliczki wiodące do kamiennych kościołów i cienistych placów, ultranowoczesny Most Pokoju łączący brzegi rzeki. Kafejki, bazary sąsiadujące z modnymi klubami, sklepikami dywanowymi i … Czytaj dalej
Tbilisi
Do Tbilisi przylecieliśmy z dużym opóźnieniem, nasz kierowca czekał cierpliwie i jak tylko wyszliśmy z hali przylotów zawiózł nas do Radissona. M. nie wiedział, że w stolicy Gruzji byłem już kiedyś, a ja z perspektywy czasu zapomniałem nawet dlaczego tamten … Czytaj dalej
i znowu
M. wrócił do domu z Włoch późnym wieczorem, nie mieliśmy za bardzo czasu wymienić wrażeń z naszych wyjazdów, bo rano wylatywaliśmy do Warszawy, dlatego praktycznie od razu położyliśmy się do łóżka. M. odkąd zdał egzamin sommelierski marzył o tym, aby … Czytaj dalej
przymusowy postój
Powrót z Astany do domu minął niespodziewanie szybko, rankiem przed wylotem jeszcze spokojnie zjadłem śniadanie w hotelowej restauracji, bez pośpiechu spakowałem się i przed 12 wyszedłem przed hotel, gdzie akurat czekał już na mnie kierowca. Bardzo się zachmurzyło tego dnia, … Czytaj dalej
ostatnie godziny przed wylotem
Największą ciekawość wzbudzałem wśród dzieci, które przyglądały nam się ukradkiem, uśmiechały się by zaraz potem nieśmiało łamaną angielszczyzną próbować zagaić rozmowę. Ponieważ miasto znajduje się na półpustynnych stepach, klimat jest tu specyficzny. Zima rozpoczyna się w połowie października i trwa … Czytaj dalej
autem po Astanie – ciąg dalszy
Im dłużej przejeżdżaliśmy przez Astanę wiedziałam już, że „coś takiego” nie mogłoby powstać nigdzie indziej. By zrealizować projekt, który stworzył prezydent potrzeba było niewielkiego miasta, zajmującego stosunkowo niewielką powierzchnię, mającego w koło mnóstwo terenów do zagospodarowania. Głównym celem Nazarbajewa bylo … Czytaj dalej
Autem po Astanie
Po śniadaniu umówiony byłem z przewodnikiem na zwiedzanie miasta. Nie wiem dlaczego, ale w hotelowym lobby spodziewałem się spotkać mężczyznę, kiedy to niespodziewanie wyrosła przede mną drobniutka, za to śliczna i bardzo sympatyczna Nazgul – studentka ostatniego roku matematyki na … Czytaj dalej
Seul – Astana
Wiem, że nie powinno się z nikogo nigdy naśmiewać i że niektóre uwagi i komentarze najlepiej zachować tylko dla siebie. To lepsze niż ogłaszanie ich wszem i wobec niczym prawdy objawione, bo każda narracja ma to do siebie, że bywa … Czytaj dalej

Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.