Archiwum
Tagi
- Afganistan
- amore
- Anglia
- Arabia Saudyjska
- Australia
- Austria
- Azerbejdżan
- Bahrajn
- Bali
- Brazylia
- Chile
- Chiny
- Ekwador
- emigracja
- Estonia
- Fidżi
- Filipiny
- Francja
- GH
- Gruzja
- Hawaje
- Hiszpania
- Holandia
- Hongkong
- Indie
- Irak
- Iran
- Irlandia
- Japonia
- Kanada
- Karaiby
- Katar
- Kazachstan
- Kirgistan
- Kolumbia
- Liban
- Libia
- Malezja
- Malta
- Mjanmar
- Mądrości
- Niemcy
- Nowa Zelandia
- Oman
- Pakistan
- Palau
- Panama
- Peru
- podróże
- Polinezja
- Portugalia
- praca
- RTW
- Serbia
- Seszele
- Singapur
- St. Maarten
- studia
- Syria
- Szwajcaria
- Tadżykistan
- Tajlandia
- tanzania
- Turcja
- Turkmenistan
- USA
- Uzbekistan
- Warszawa
- Wietnam
- Wrocław
- Wyspy Cooka
- włochy
- Zanzibar
- ZEA
- związek
Tag Archives: amore
Zataczam krąg
Kilka dni w Kolonii a potem w Paryżu sprawiły, że po raz kolejny zacząłem baczniej przyglądać się swojej relacji z M, dochodząc do różnych, ale głównie krytycznych wniosków. Prawie 20 lat temu, kiedy pierwszy raz w życiu przyjechałem do Paryża … Czytaj dalej
presja pracy
Wróciłem z biura później nie planowałem, L przedłużyła niebotycznie telekonferencje, głowa huczała mi od jej głosu, śmiechu i spraw do zapamiętania. V zaproponowała drinka w Kornhauskeller i skorzystałem z okazji -zasłużony zawsze smakuje najlepiej… Praca funduje mi kolejne mega zjazdy, … Czytaj dalej
kawka, winko i spacerek – tam gdzie prowadzą wszystkie drogi
Byłem w Rzymie. Raptem parę dni. Pojechaliśmy trochę pospacerować, napić się kawy, popatrzeć na zabytki, na ludzi, na zieleń. Taki przedłużony weekend w innym świecie, innym mieście, innym klimacie. Krótka ucieczka od ciemnego, krótkiego chłodnego szwajcarskiego lata. Nie była to … Czytaj dalej
rosyjskie klimaty
Wyjazdy z M mają taką zaletę, że nigdy nie trzeba go dwa razy namawiać na wyjście do nowej restauracji. Pozytywnie zaskoczeni smakołykami kuchni armeńskiej wpadliśmy spróbować kuchni azerskiej, gdzie M dał plamę zamawiając u kelnera najbardziej typowe dania kuchni uzbeckiej. … Czytaj dalej
grande sorpresa
plaza na poludniu Wloch obok domu M
Finito – Ostatni raz nim zniknę – Robótki ręczne
W rozmowach z M coraz mniej nadziei, ile razy powraca ten temat najpierw zwalczam w sobie irytacje, ból i gniew, żeby nie pogarszać i tak niedobrej atmosfery. Z jednej strony chciałbym odciąć się od niego szybko i bezboleśnie, zrobić kolejny … Czytaj dalej
Otagowano amore, Warszawa, związek
7 Komentarzy
urodziny albo ostatnia wieczerza
Na urodzinową kolację M zaprosił mnie do Garego Danko gdzie stolik należy rezerwować z 6 tygodniowym wyprzedzeniem a za spełnienie wymagań najbardziej wymagającego klienta każą sobie słono płacić. Wieczór zaczął się jednak mało odświętnie, bo od kłótni – po tym … Czytaj dalej
zabijanie monotonii
M dużo pracuje, praktycznie widujemy się tylko wieczorami, popołudniami w weekendy a przy odrobinie szczęścia od czasu do czasu mamy dla siebie nawet całą sobotę albo niedzielę, kiedy akurat ma wolne. Dlatego gdy zakomunikował mi, że w lutym będzie miał … Czytaj dalej
nasze święta
Spadł śnieg, mnóstwo śniegu, chwycił tęgi mróz, a my jak co roku zorganizowaliśmy naszą podchoinkową podlogową świąteczną kolację we dwoje. Bo związkach chodzi o rytuały i ich pielęgnowanie, takie chwile się pamięta na zawsze.
Otagowano amore
5 Komentarzy
O nas – rzeczywistość z nieco innej strony
Wiadomość z ust M odebrałem jakbym dostał obuchem w łeb – zakomunikował, że myśli o otwarciu własnego interesu, najchętniej we Włoszech. Przestałem słuchać wywodów o sposobie finansowania tego przedsięwzięcia, choć było tam coś o mnie i kredycie z banku, gdy … Czytaj dalej

Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.