Tag Archives: amore

Deja vu

Wyszedłem dzisiaj wcześniej z pracy, żeby zdążyć na samolot. Lecę na weekend do Warszawy spotkać się z P&E. Wychodząc z biura upewniłem się, czy o niczym ważnym nie zapomniałem, miałem ze sobą laptop, iPad, iPhone, klucze, portfel, walizkę, płaszcz i … Czytaj dalej

Opublikowano emigracja | Otagowano , , , | Dodaj komentarz

40 lat minęło i fine dining with Osace

Padło na wtorek wieczór. Następnego dnia rano jechaliśmy akurat do Hiroszimy, stamtąd wracaliśmy późno w nocy, wydawało nam się, ze nie ma po co dłużej odkładać okazji. M. nie byłby sobą gdyby na miejsce swoich urodzin nie wybrał czegoś spektakularnego. … Czytaj dalej

Opublikowano podróże | Otagowano , , | Dodaj komentarz

laba

V. Gdy była kiedyś w Japonii opowiadała mi że po kilku dniach pobytu sushi wychodziło jej bokiem, że marzył jej się talerz solidnej pasty albo smak pizzy – śmiałem się z niej wtedy słuchając tych opowieści. Wracając z pracy wpadłem … Czytaj dalej

Opublikowano podróże | Otagowano , , | Dodaj komentarz

30 dni swietego spokoju

Od dzisiaj zaczynam miesiąc zbijania bąków. Nie chodzę do pracy, wziąłem urlop do końca tygodnia a potem będę 3 tygodnie chory. Firma się nie zawali, w końcu co mogli już dawno rozparcelowali po innych działach albo przenieśli do BPO w … Czytaj dalej

Opublikowano podróże | Otagowano , , | Dodaj komentarz

Na ostrzu noża

M. znowu funduje mi powtórkę z rozrywki. Kilkanaście tygodni temu znalazł ofertę sprzedaży restauracji w Bernie i od tamtej pory nie mówi już o niczym innym. Skontaktował się z agencją pośredniczącą i początkowo nikt nie traktował go poważnie, bo agent … Czytaj dalej

Otagowano , | Dodaj komentarz

Świąteczna kolacja

Na 20. wyciągnąłem M. na kolacje do Vincents. Pod tym względem kulinarnym dogadujemy się ze sobą bez słów. Amore podobnie jak ja, wyda każde pieniądze na dobre jedzenie, a im bardziej wytworne i wyjątkowe miejsce tym lepiej dla niego. Dzięki … Czytaj dalej

Opublikowano podróże | Otagowano , , | Dodaj komentarz

Kulejąc po Włoszech

Wziąłem wolne i doleciałem do niego w piątek rano. Na lotnisku powitały mnie M. z Giusi i Beatrice – ta ostatnia rzuciła mi się szyję. Jestem jej ulubionym wujkiem Pietro che va dietro… M. naśmiewa się ze mnie kuternogi, ale … Czytaj dalej

Opublikowano podróże | Otagowano , , | Dodaj komentarz

split

Agonia i zapieprz miały trwać do końca czerwca. Gdy było już naprawdę blisko i wydawało się, że niedługo nastąpi koniec katorżniczej pracy i całego tego bałaganu, podział firm przesunięto o kolejne 3 tygodnie. Dziś wreszcie nastąpił koniec, firma weszła na … Czytaj dalej

Opublikowano praca | Otagowano , | Dodaj komentarz

Cyrk na kółkach

Moje życie to obecnie bezmiar nieustającej pracy, wszystko jest jej podporządkowane i nawet M. końcu przyznał, że i jemu taka sytuacja przystaje się podobać. Tak samo pracuje a dodatkowo wziął na siebie gotowanie, sprzątanie, pranie, zakupy a ma jeszcze czas … Czytaj dalej

Opublikowano praca | Otagowano , | Dodaj komentarz

Dzień przed wylotem

Nie wiem jakim sposobem udało mi się zwlec z lóżka o zabójczej 5. nad ranem, by zdążyć na poranny samolot. Spałem nie całe 3 godziny, bo za dobrze bawiliśmy się wczoraj po kolacji: kolorowe drinki i wino lały się strumieniami, … Czytaj dalej

Opublikowano podróże, praca | Otagowano , , , , , | Dodaj komentarz