Archiwum
Tagi
- Afganistan
- amore
- Anglia
- Arabia Saudyjska
- Australia
- Austria
- Azerbejdżan
- Bahrajn
- Bali
- Brazylia
- Chile
- Chiny
- Chorwacja
- Ekwador
- emigracja
- Estonia
- Fidżi
- Filipiny
- Francja
- GH
- Gruzja
- Hawaje
- Hiszpania
- Holandia
- Hongkong
- Indie
- Irak
- Iran
- Irlandia
- Japonia
- Kanada
- Karaiby
- Katar
- Kazachstan
- Kirgistan
- Kolumbia
- Liban
- Libia
- Malezja
- Malta
- Mądrości
- Niemcy
- Nowa Zelandia
- Oman
- Pakistan
- Palau
- Panama
- Peru
- podróże
- Polinezja
- Portugalia
- praca
- RTW
- Serbia
- Seszele
- Singapur
- St. Maarten
- studia
- Syria
- Szwajcaria
- Tadżykistan
- Tajlandia
- tanzania
- Turcja
- Turkmenistan
- USA
- Uzbekistan
- Warszawa
- Wietnam
- Wrocław
- Wyspy Cooka
- włochy
- Zanzibar
- ZEA
- związek
Tag Archives: USA
Boston 2
K. spała do 11, obudziłem się dużo wcześniej przed nią, a że wiem jaka potrafi być charakterna gdy jest niedospana, dlatego nie przeszkadzałem jej, maile sobie porobiłem, rekoncyliacje kart kredytowych, zacząłem rfp hoteli byleby tylko nie budzić potwora. Pomyślałem, że … Czytaj dalej
Boston 1
Nic się nie zmieniła, pisała że przytyła, ale wcale tego nie zauważyłem. Przed wyjazdem na lotnisko poszliśmy jeszcze na piwo i sałatkę, ostatni raz przeszedłem się po siatce ulic i alei żegnając się z miastem. Może za rok wrócę tu … Czytaj dalej
Nowy Jork 4
O 8.30 spotkaliśmy się w sali konferencyjnej. Choć wieczór wcześniej spędziłem w hotelowym barze na smutno popijając whisky rano wstałem bez oznak zmęczenia, zdążyłem się spakować, ogarnąć i z przylepionym uśmiechem przyjść na spotkanie. Wyjazd do Nowego Jorku miał z … Czytaj dalej
Nowy Jork 3
Nie spodziewałem się niczego nadzwyczajnego, było jak było, po prostu nudno, dwa dni ciągłego słuchania jadi-jadi-jada. Absolutnie nie narzekam, że K. akurat tutaj zorganizowała nasz offsite, bo do Nowego Jorku zawsze milo jest wrócić. Jak na wyjazd integracyjny myślałem, żeby … Czytaj dalej
Nowy Jork 2
Spałem prawie całą noc, przedtem wziąłem długą gorącą kąpiel, po Manhattanie wszędzie poruszałem się pieszo byleby zmęczyć się odpowiednio i paść wieczorem ze zmęczenia. Nudna ta konferencja jak cholera, amerykański bełkot, sztucznie rozentuzjazmowanych ludzi, którzy jakby najedli się prozacu i … Czytaj dalej
Nowy Jork
Dotarłem ja i moja walizka, o 12.40 wylądowałem na JFK, jako pierwszy wyszedłem z samolotu, bezproblemowo przeszedłem przez rozmowę z urzędnikiem imigracyjnym by potem ponad 90 minut spędzić w taksówce na Manhattan. Zatrzymaliśmy się w Westin na Time Square, dostałem … Czytaj dalej
Polewka z Amerykanów
Jeden z naszych dyrektorów wybrał się w delegacje do Rosji. Prawie wszyscy obcokrajowcy wyjeżdzający do Rosji muszą wcześniej ubiegać się o wizę, cała procedura jest trochę skomplikowana i zajmuje kilku dni, bo wymaga zaproszenia, zaświadczenia o ubezpieczeniu i paru innych … Czytaj dalej
San Francisco – koniec urlopu
Dwa dni w domu, rozpakowywanie, pranie, zakupy, wizyta gości – szybki i bezlitosny powrót do szarej rzeczywistości spotęgowany nagły nawrotem zimy, mrozu i śniegu. Jeszcze tydzień wolnego, jeszcze tydzień laby i całkowitego oddawania się przyjemnościom, wisienka na torcie – San … Czytaj dalej
weekend w Nowym Jorku
Czuję się trochę jak wind catcher i to dosłownie, choć w moim przypadku ścigam huragany. Huragan Sandy zaatakował Nowy Jork na 3 dni przed naszym przylotem do Stanów, pustosząc i dotkliwie paraliżując życie mieszkańców Wschodniego Wybrzeża. Zastanawialiśmy się nawet czy … Czytaj dalej
delegacje
Myślałem, że straszliwy upał będzie dawał mi się we znaki, ale było znośnie, a jeszcze kilka dni przed wylotem sprawdzałem pogodę i temperatury sięgały 40 kresek a już w kilka dniu później temperatura spadła do 30, w piątek nawet trochę … Czytaj dalej

Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.