Tag Archives: amore

Amsterdam

Zły nastrój jeszcze trwał, gdy M wrócił do hotelu. Milczeliśmy albo zdawkowo udzielaliśmy sobie odpowiedzi. Ta dziwna sytuacja ciągnęła, kiedy kładliśmy się spać. Łóżko miało dobre 2.5m mogliśmy, więc położyć się nie dotykając się wcale, każdy po swojej stronie. Ja … Czytaj dalej

Opublikowano Brak kategorii | Otagowano , , | Dodaj komentarz

Amsterdamskie che sara, sara

Razem z Marco jeszcze z zeszłym roku planowaliśmy wspólny wyjazd do Amsterdamu. Wprawieni w przebywaniu ze sobą non stop z niecierpliwością liczyliśmy dni do daty wylotu. Nasi znajomi z Włoch podsunęli nam super ofertę hotelu w centrum miasta, na co … Czytaj dalej

Opublikowano Brak kategorii | Otagowano , , | 1 komentarz

bo w przyrodzie nic nie ginie

w czym przejawia się włoski faszyzm

Opublikowano Brak kategorii | Otagowano , | Dodaj komentarz

Święta w domu

Na sama myśl o świętach w domu cieszyłem się na ten wyjazd. Po serii kolacji świątecznych w pracy liczyłem dni kiedy spakuje swoje walizki i wsiądę do samolotu, który zabierze mnie do domu. Tyle frajdy sprawiło mi kupowanie wszystkim prezentów, … Czytaj dalej

Opublikowano Brak kategorii | Otagowano , , | Dodaj komentarz

A potem umieramy jak żyjemy.

Niektórzy wolą uderzać w ludzi, bo tak strasznie boją się że inni uderzą w nich. Coś przecież trzeba zrobić by być górą. Trzeba się bronić. Nauczono ich walczyć na wszelki wypadek, czym bardziej są samotni i opuszczeni, tym bardziej uderzają … Czytaj dalej

Opublikowano Brak kategorii | Otagowano | Dodaj komentarz

Berno – dzień 126

Marco po raz drugi zapytał mnie czy nie chciałbym z nim zamieszkać. Za pierwszym razem zbyłem go żartem, za drugim razem wyczuł odpowiedni moment i zapytał wprost. Na moją odpowiedź, że mam wątpliwości, czy to nie za wcześnie usłyszałem, że … Czytaj dalej

Otagowano , | Dodaj komentarz

Turyn – dzień 2

Rano obudził się pierwszy, wstał, rozsunął wielkie okiennice. Do pokoju wpadły promienie słońca i rozniosły się dźwięki ulicy. Jak zauważył że pól śnięty otwieram jedne oko z radosną miną ryknął ‚Nessun dorma’ w wykonaniu którego nie sposób zapomnieć. Na sam … Czytaj dalej

Opublikowano podróże | Otagowano , , | Dodaj komentarz

Turyn – dzień 1

Pomysł na wyjazd rzucił on, chciał pokazać mi swoje Włochy a że ograniczyć musieliśmy się do wyjazdu w weekend, padło na Turyn. Wspólny wyjazd, był dla nas sprawdzianem i okazją by się ‚po dotykać’ i poobserwować w mniej codziennych sytuacjach. … Czytaj dalej

Opublikowano podróże | Otagowano , , | Dodaj komentarz

Berno – dzień 89

Wieczór spędziliśmy razem u niego w domu. Przyniosłem butelkę czerwonego wina i mały prezent dla jego kota. Uważam to za głupotę, ale wewnętrzny głos podpowiedział mi, że powinienem się odpowiednio starać i może nawet szukać sojuszników co by ta nasza … Czytaj dalej

Opublikowano Brak kategorii | Otagowano | Dodaj komentarz

Bern – dzień 82/83

Dai! Dimmi, cosa ti manca ? Sei mica, monca! Sei fatta bene, Sei fatta… Che cos’altro, vuoi… Se t’ha portato, Via, lui! Una madre, Tu almeno, ce l’hai, Ed un fratello, Anche se, la sua corte, non vuoi… Dai! Ma, … Czytaj dalej

Opublikowano Brak kategorii | Otagowano | Dodaj komentarz